Radio Nadzieja 103,6

Switch to desktop Register Login

17 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

TRZECIA NIEDZIELA ADWENTU

J 1, 6-8.19-28

Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.
Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?”. Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?”. Odparł: „Nie!”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?”.
Odpowiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz”. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?”. Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

 

     „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz.”
Tak, Jan wolał na pustyni, wolał nad Jordanem do ludzi sobie współczesnych: prostujcie drogi wasze życia, przygotujcie się na spotkanie z Mesjaszem, obiecanym przez Boga. Jan Chrzciciel mógł ze szczególnym naciskiem mówić te słowa, bo – jak sam stwierdził: „pośród was stoi Ten”, który był zapowiadany. Decyzja wiec musi zostać podjęta od razu, nie można zwlekać, czekać, odkładać jej realizację. Także dla nas wezwanie Jana jest wezwaniem szczególnie aktualnym i mobilizującym. Nie można odkładać, czekać na jakiś wyjątkowy moment, aby rozpocząć nasze przygotowania na spotkanie z Panem. Mamy już trzecią niedzielę Adwentu, za tydzień będziemy przeżywać wyjątkowy dzień Wigilii Bożego Narodzenia. Dlatego powinniśmy się naprawdę mobilizować, aby dobrze wykorzystać ten ostatni tydzień, te ostatnie dni tego pięknego okresu liturgicznego. Warto poddać sprawę naszej osobistej refleksji i znaleźć sobie odpowiedź na pytanie: w jaki sposób chcemy przeżyć ten czas, jakie podejmiemy postanowienia, co zamierzamy zrobić, zrobić na płaszczyźnie duchowej, aby przygotować serca na spotkanie z Jezusem, który przyszedł na świat w Betlejem jako Dziecię, jako Syn Maryi – ale i Syn Boży, witany przez pasterzy, ale także Mędrców ze Wschodu. Co zrobimy, aby prostować nasze drogi dla Jezusa?

16 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

SOBOTA DRUGIEGO TYGODNIA ADWENTU

Mt 17,10-13

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa:
„Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?” On odparł: „Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

 

     „ (...) uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.”
Uczniowie Jezusa, po Przemienieniu Pana na górze, kiedy z Nim rozmawiali – jak mówi nam dziś Ewangelista – zrozumieli, że mówi im o Janie Chrzcicielu. To on był poprzednikiem Mesjasza. On, jak wiemy, nad rzeką Jordan wzywał gromadzących się przy nim ludzi do nawrócenia, do prostowania dróg, do przygotowania ścieżek na przyjście Pana. Chrystus spełnił te Janowe zapowiedzi. Jan więc zrealizował zadanie, które mu zostało powierzone przez Boga. Niemniej jednak posłannictwo Jana Chrzciciela pozostaje wciąż aktualne. Stąd staje on przed nami każdego roku w tym szczególnym okresie liturgicznym, jakim jest Adwent, aby i nam mówić o nawróceniu, o prostowaniu dróg, o przygotowaniu na przyjście Zbawiciela. I to w odniesieniu zarówno do naszego przeżywania tajemnicy Bożego Narodzenia (kiedy to dziękujemy Jezusowi za Jego przyjście na świat dla naszego Odkupienia i zapraszamy Go do naszych serc i domów), jak i też w odniesieniu do powtórnego przyjścia Chrystusa, który „przyjdzie sądzić żywych i umarłych”. To przyjście, które jest pewne, choć nie znamy ani dnia, ani godziny. Przyjmijmy więc to wezwanie Jana Chrzciciela, adwentowego proroka – wezwanie do osobistego nawrócenia, do czuwania, do jak najlepszego wykorzystania czasu Adwentu, który obecnie przeżywamy.

15 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

PIĄTEK DRUGIEGO TYGODNIA ADWENTU

Mt 11,16-19

Jezus powiedział do tłumów:
„Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest ono do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: «Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili». Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: «Zły duch go opętał». Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a oni mówią: «Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników». A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny”.

 

     „Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest ono do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom...”
Pan Jezus nieraz używa w Swoim nauczaniu porównania do dzieci. Może to być porównanie pozytywne, kiedy mówi o tym, że trzeba stać się jak dzieci, by wejść do Królestwa Niebieskiego – a więc z dziecięcą ufnością przyjąć naukę kochającego nas Ojca-Boga, z zaufaniem dziecięcym przychodzić do Niego, bo przecież On darzy nas wszystkich, wszystkie Swoje dzieci, ogromną miłością. Być dzieckiem Bożym – to także czystość serca, niewinność, szczerość w relacjach z Bogiem. Jest jednak i ta postawa, o której mówi Chrystus w dzisiejszej Ewangelii: postawa podobna do dzieci rozkapryszonych, wiecznie niezadowolonych, chcących zawsze inaczej... Ukazane zostaje to na konkretnych przykładach, gdzie krytykowano zarówno Jana Chrzciciela, poprzednika Jezusowego (za jego postawę uznaną za zbyt surową, rygorystyczną), jak i samego Jezusa (za to, że – jak Go określano – był „przyjacielem grzeszników”). A jaka jest nasza postawa? Jaka jest twoja postawa? Może warto się nad tym pytaniem zastanowić w czasie trwającego Adwentu. Chrystus Pan daje nam bowiem ten szczególny czas w roku liturgicznym. Warto by było dobrze go wykorzystać – także na refleksję nad naszą postawą: czy jest to postawa dzieci Bożych?

14 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

CZWARTEK DRUGIEGO TYGODNIA ADWENTU

Mt 11,11-15

Jezus powiedział do tłumów:
„Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść.
Kto ma uszy, niechaj słucha”.

 

     „Kto ma uszy, niechaj słucha.”
Słowa Jezusa o słuchaniu pozostają aktualne i dla nas dzisiaj. Bóg bowiem obdarzył nas zmysłem słuchu, słyszymy docierające do nas dźwięki ze świata, który nas otacza. To słowa wypowiadane przez ludzi, to dźwięki muzyczne, to odgłosy przyrody – i inne dźwięki, które jesteśmy w stanie zarejestrować dzięki zmysłowi słuchu. Kiedy jednak słyszymy Chrystusa Pana mówiącego do nas o słuchaniu, wiemy dobrze, że chodzi tu w tym wypadku o słuchanie Bożego słowa, o słuchaniu tej nauki, którą On do nas kieruje. I nie chodzi tylko o to, by „słyszeć” w sensie dostrzeżenia tego, że te słowa naszego Pana do nas są skierowane i do nas docierają. Chodzi o to, by wsłuchać się w to słowo, by to słowo rozważać, zgłębiać; by to Boże słowo mogło stać się prawdziwym drogowskazem naszego życia i postępowania. Stąd konieczność dobrego słuchania, wsłuchiwania się w to, co Bóg do nas mówi. A czas obecnie przez nas przeżywanego Adwentu jest szczególnie dobrym momentem, by wsłuchiwać się w słowo Jezusowe. Może więc warto by było znaleźć takie chwile, kiedy weźmiemy do ręki Pismo Św.; może zarezerwujemy sobie czas na dłuższą modlitwę osobistą; może trzeba by było zaplanować sobie spokojny udział w rekolekcjach adwentowych? „Kto ma uszy, niechaj słucha.” Co zrobimy, w tym czasie adwentowym, by słuchać Jezusa?

13 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

ŚRODA DRUGIEGO TYGODNIA ADWENTU

Mt 11,28-30

Jezus przemówił tymi słowami:
„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

 

     „Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.”
Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii w ten właśnie sposób o jarzmie, które nazywa Swoim – mówi, że jest ono słodkie, lekkie. Wydaje się dziwne mówienie o jarzmie w ten sposób. Jeśli odniesiemy te słowa do Jego nauki, do Ewangelii, do zasad życia i postępowania Jego uczniów, to odnajdziemy ich sens. Te bowiem wskazania, które On nam przekazał są wskazaniami, które mają swoje oparcie w Jego miłości dla nas. On nam daje Swoje przykazania aby wskazać nam najlepszą dla nas drogę, wskazać to, co służy naszemu dobru. Jaka może być nasza odpowiedź? Jeśli pamiętamy o tej miłości Chrystusa Pana dla nas i zechcemy odpowiedzieć naszą miłością na Jego miłość – to przyjmiemy Jego naukę i będziemy starali się jej wskazania realizować. Realizować z miłością – a wtedy nie będziemy odczuwali, że jest to coś ciężkiego, trudnego do wykonania. A ponadto: musimy ufać w pomoc naszego Zbawiciela na drodze wypełniania tej nauki. Pomoc Jego łaski, pomoc Jego błogosławieństwa. Ta pomoc będzie oznaczać, że w niesieniu tego obowiązku nie będziemy sami, a tam gdzie ciężar jest dzielony – jest on zawsze łatwiejszy w niesieniu! Ufajmy więc naszemu Zbawicielowi przyjmując te obowiązki Jego uczniów i prośmy o Jego pomoc w wysiłkach podejmowanych, by je realizować.

12 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

WTOREK DRUGIEGO TYGODNIA ADWENTU

Mt 18,12-14

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały.
Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych”.

 

     „Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała?”
Słuchając tej przypowieści Jezusa o zagubionej owcy, może nawet chcielibyśmy zaprzeczyć tym słowom Chrystusa. Właściwie nie do końca wydaje się być właściwe i rozsądne to zachowanie, które On opisuje. Zostawić dziewięćdziesiąt dziewięć owiec bez opieki, bez zabezpieczenia (przynajmniej nic o tym Chrystus nie mówi) i iść za jedną, zaginioną – może być łatwym narażeniem pozostałych zwierząt na niebezpieczeństwo zagubienia czy niebezpieczeństwo ze strony drapieżników, napadających na stada zwierząt. Jednak obraz ten pokazuje nam wielką miłość tego Pasterza, którego nazywamy Dobrym Pasterzem – dla każdego z nas bez wyjątku, dla każdego człowieka. On pragnie naszego dobra, troszczy się o nas w wieloraki sposób. On wyszedł nam naprzeciw, chcąc dokonać naszego odkupienia. Dlatego stal się Człowiekiem, dlatego narodził się w Betlejem, jako Syn Maryi. Przygotowujemy się do przeżywania tego pięknego czasu świątecznego, który nam będzie o tym szczególnie przypominał. Już teraz jednak wyrażajmy Chrystusowi Panu naszą wdzięczność za Jego miłość dla nas, za Jego zatroskanie o nas, o nasze dobro. Często starajmy się tę naszą wdzięczność wyrażać Dobremu Pasterzowi.

11 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

PONIEDZIAŁEK DRUGIEGO TYGODNIA ADWENTU

Łk 5,17-26

Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać.
Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób przynieść go, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę, rzekł: „Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy”.
Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić: „Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga?”
Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: „Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: «Odpuszczają ci się twoje grzechy», czy powiedzieć: «Wstań i chodź? » Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów” — rzekł do sparaliżowanego: „Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga.
Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: „Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj”.

 

     „Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów (...)”
Poruszająca jest ta scena opisane przez św. Łukasza. Do Jezusa zostaje przyniesiony człowiek sparaliżowany. Musieli mu pomóc inni, którzy się zaangażowali, by paralityk mógł dotrzeć do Zbawiciela. Tak bardzo byli zdecydowani, że – nie mogąc dotrzeć w inny sposób – zdecydowali się spuścić go przez otwór w dachu, by mógł znaleźć się przed Jezusem. On docenił ich wiarę i zaangażowanie, okazał miłosierdzie temu człowiekowi, przywracając mu sprawność ruchów. Jednocześnie Chrystus poucza wszystkich, którzy Go słuchali, że ma On ma władzę odpuszczania grzechów. My tę prawdę już znamy. W szczególny sposób korzystamy z tego daru Jezusowego przebaczenia w sakramencie pokuty, który jest jednym z siedmiu sakramentów, które On ustanowił. Trzeba nam w szczególny sposób dziękować Bogu za wszystkie sakramenty, dzięki którym mamy możliwość otrzymania w obfitości Bożej pomocy na drogach naszego codziennego życia chrześcijańskiego. Trzeba nam dziękować Bogu za dar Jego przebaczenia w sakramencie pokuty, dzięki czemu mamy możliwość „nowego startu” na drodze pełnienia woli Bożej oraz otrzymujemy Boże siły do walki z grzechem, z pokusą do zła i do łatwiejszego czynienia dobra. A szczególną formą wdzięczności powinno być nasze chętne i częste korzystanie z tego Bożego daru. Obyśmy o tym pamiętali!

10 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

DRUGA NIEDZIELA ADWENTU

Mk 1, 1-8

Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: „Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni:
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”.
Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy.
Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym”.

 

      „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego.”
Wolanie proroka Jana nad Jordanem przed wiekami pozostaje wołaniem ciągle aktualnym. Tak jak sobie współczesnym mówił o konieczności przygotowania na spotkanie z przychodzącym Mesjaszem, tak i nam mówi, że konieczną rzeczą jest, abyśmy przygotowali nasze drogi i prostowali nasze ścieżki dla Zbawiciela. Wezwanie Jana nabiera szczególnej mocy każdego roku podczas Adwentu, kiedy mówimy o tym, że powinniśmy być przygotowani na przeżywanie świąt Bożego Narodzenia oraz przygotowani na spotkanie z Chrystusem-Sędzią, który na kartach Biblii zapowiedział nam Swoje przyjście w chwale. Mamy już drugą niedzielę Adwentu, czas naszego przygotowania mija dość szybko... Powinniśmy więc szczególnie się zmobilizować, aby skorzystać z tego okresu liturgicznego, który daje nam Bóg. Pomyślmy, co możemy jeszcze uczynić w ciągu tych dni i tygodni Adwentu, które są jeszcze przed nami. I nie chodzi tu o w pierwszym rzędzie o sprawy zewnętrzne (porządki świąteczne, zakupy, dekoracje świąteczne, prace kuchenne, prezenty do kupienia czy życzenia do wysłania), choć one także mogą pomóc przeżywać świąteczny czas. Przede wszystkim musimy się zatroszczyć o duchowy wymiar naszych przygotowań, o przygotowanie własnego serca, aby w nim było miejsce dla Chrystusa i dla Jego nauki. Co możemy zrobić aby droga dla Jezusa prowadząca do serca każdego z nas była odpowiednio przygotowana?

9 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

SOBOTA PIERWSZEGO TYGODNIA ADWENTU

Mt 9,35-10,1.5.6-8

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.
A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.
Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszelkie słabości.
Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: „Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.

 

     „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.”
Słowa Jezusa skierowane do uczniów, których On posyła z misją głoszenia Jego Dobrej Nowiny, pozostają wciąż aktualne, pozostają aktualne także w odniesieniu do głosicieli Ewangelii w XXI wieku, w odniesieniu do każdego z nas. Bóg bowiem okazuje nam Swoją miłość. A to możemy zobaczyć, gdy dostrzegamy, że obdarza nas hojnie na różny sposób; obdarza nas „darmo”, bo przecież Jego dary łaski dla nas nie są żadną naszą zasługą, ale płyną z Jego dla nas miłości. Tajemnica Bożego Narodzenia, którą niedługo będziemy w sposób szczególny wspominać, mówi nam o tym tak wyraźnie. „Tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał...” – ten Syn, który stal się Człowiekiem, przyjął Ciało z Maryi Dziewicy, narodził się w Betlejemskiej stajence. Rozważając prawdę Bożego Narodzenia odczytujemy, że tak właśnie Bóg darzy nas Swoją miłością. Obdarza nas Sobą, obdarza Swoimi darami, obdarza Swoją łaską. Ale i nas wzywa do tego, byśmy szli za Jego przykładem. „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”. Jeśli Bóg hojnie nas darzy Swoją miłością, to uczy nas także, byśmy byli pełni miłości, miłosierdzia, współczucia serca dla naszych bliźnich. Może wobec zbliżających się Świąt warto by było się zastanowić nad tym, jak możemy jeszcze lepiej zrealizować to wezwanie, które Chrystus Pan do nas kieruje w dzisiejszej Ewangelii.

8 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia Napisał

UROCZYSTOŚĆ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

Łk 1,26-38

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.
Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”
Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.
Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”
Wtedy odszedł od Niej anioł.

 

     „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą.”
Maryja, Matka Niepokalana, której uroczystość dziś przeżywamy w całym Kościele św., którą archanioł Gabriel (jak czytamy w tekście Ewangelii według św. Łukasza) w scenie Zwiastowania w Nazarecie nazywa „pełną łaski”. Słowa te – to próba, by przy pomocy ludzkich słów wyrazić wielkie wyróżnienie, którego Maryja doznała ze strony Boga. To próba, by przy pomocy ludzkiego języka wyrazić to, że Bóg obdarzył w sposób wyjątkowy Swoimi łaskami Tę, którą osobiście wybrał do szczególnego zadania w historii Zbawienia. Bóg obdarzył Ją łaską Swoją, a Ona ze Swej strony współpracowała z Bożym darem łaski, realizowała to zadanie, do którego została powołana, starała się zawsze i wszędzie czynić to i tylko to, co się Jemu podoba. Odpowiedziała w sposób pełny na wezwanie do Niej skierowane. Przeżywając dzisiejszą uroczystość, musimy sobie na nowo uświadomić, że Bóg i nas obdarza Swoim łaskami. Nie w ten sposób, jak Maryję, którą wybrał do wyjątkowej misji i zachował od grzechu pierworodnego. Niemniej jednak jest prawdą to, że nam Bóg także daje Swoją łaskę. Czy staramy się z Bożą łaską współpracować, czy staramy się odpowiadać, postępować tak, jak tego pragnie On – nasz Pan? Maryja, Dziewica Niepokalana, uczy nas tej pozytywnej odpowiedzi i współpracy z Bogiem w naszej codzienności. Patrząc na Jej postawę starajmy się także Ją naśladować.

CEM SpesMediaGroup

Top Desktop version