Radio Nadzieja 103,6

Switch to desktop Register Login

ks. Jan Krupka

ks. Jan Krupka

URL strony: Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

17 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia

TRZECIA NIEDZIELA ADWENTU

J 1, 6-8.19-28

Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.
Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?”. Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?”. Odparł: „Nie!”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?”.
Odpowiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz”. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?”. Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

 

     „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz.”
Tak, Jan wolał na pustyni, wolał nad Jordanem do ludzi sobie współczesnych: prostujcie drogi wasze życia, przygotujcie się na spotkanie z Mesjaszem, obiecanym przez Boga. Jan Chrzciciel mógł ze szczególnym naciskiem mówić te słowa, bo – jak sam stwierdził: „pośród was stoi Ten”, który był zapowiadany. Decyzja wiec musi zostać podjęta od razu, nie można zwlekać, czekać, odkładać jej realizację. Także dla nas wezwanie Jana jest wezwaniem szczególnie aktualnym i mobilizującym. Nie można odkładać, czekać na jakiś wyjątkowy moment, aby rozpocząć nasze przygotowania na spotkanie z Panem. Mamy już trzecią niedzielę Adwentu, za tydzień będziemy przeżywać wyjątkowy dzień Wigilii Bożego Narodzenia. Dlatego powinniśmy się naprawdę mobilizować, aby dobrze wykorzystać ten ostatni tydzień, te ostatnie dni tego pięknego okresu liturgicznego. Warto poddać sprawę naszej osobistej refleksji i znaleźć sobie odpowiedź na pytanie: w jaki sposób chcemy przeżyć ten czas, jakie podejmiemy postanowienia, co zamierzamy zrobić, zrobić na płaszczyźnie duchowej, aby przygotować serca na spotkanie z Jezusem, który przyszedł na świat w Betlejem jako Dziecię, jako Syn Maryi – ale i Syn Boży, witany przez pasterzy, ale także Mędrców ze Wschodu. Co zrobimy, aby prostować nasze drogi dla Jezusa?

16 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia

SOBOTA DRUGIEGO TYGODNIA ADWENTU

Mt 17,10-13

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa:
„Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?” On odparł: „Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

 

     „ (...) uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.”
Uczniowie Jezusa, po Przemienieniu Pana na górze, kiedy z Nim rozmawiali – jak mówi nam dziś Ewangelista – zrozumieli, że mówi im o Janie Chrzcicielu. To on był poprzednikiem Mesjasza. On, jak wiemy, nad rzeką Jordan wzywał gromadzących się przy nim ludzi do nawrócenia, do prostowania dróg, do przygotowania ścieżek na przyjście Pana. Chrystus spełnił te Janowe zapowiedzi. Jan więc zrealizował zadanie, które mu zostało powierzone przez Boga. Niemniej jednak posłannictwo Jana Chrzciciela pozostaje wciąż aktualne. Stąd staje on przed nami każdego roku w tym szczególnym okresie liturgicznym, jakim jest Adwent, aby i nam mówić o nawróceniu, o prostowaniu dróg, o przygotowaniu na przyjście Zbawiciela. I to w odniesieniu zarówno do naszego przeżywania tajemnicy Bożego Narodzenia (kiedy to dziękujemy Jezusowi za Jego przyjście na świat dla naszego Odkupienia i zapraszamy Go do naszych serc i domów), jak i też w odniesieniu do powtórnego przyjścia Chrystusa, który „przyjdzie sądzić żywych i umarłych”. To przyjście, które jest pewne, choć nie znamy ani dnia, ani godziny. Przyjmijmy więc to wezwanie Jana Chrzciciela, adwentowego proroka – wezwanie do osobistego nawrócenia, do czuwania, do jak najlepszego wykorzystania czasu Adwentu, który obecnie przeżywamy.

15 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia

PIĄTEK DRUGIEGO TYGODNIA ADWENTU

Mt 11,16-19

Jezus powiedział do tłumów:
„Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest ono do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: «Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili». Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: «Zły duch go opętał». Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a oni mówią: «Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników». A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny”.

 

     „Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest ono do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom...”
Pan Jezus nieraz używa w Swoim nauczaniu porównania do dzieci. Może to być porównanie pozytywne, kiedy mówi o tym, że trzeba stać się jak dzieci, by wejść do Królestwa Niebieskiego – a więc z dziecięcą ufnością przyjąć naukę kochającego nas Ojca-Boga, z zaufaniem dziecięcym przychodzić do Niego, bo przecież On darzy nas wszystkich, wszystkie Swoje dzieci, ogromną miłością. Być dzieckiem Bożym – to także czystość serca, niewinność, szczerość w relacjach z Bogiem. Jest jednak i ta postawa, o której mówi Chrystus w dzisiejszej Ewangelii: postawa podobna do dzieci rozkapryszonych, wiecznie niezadowolonych, chcących zawsze inaczej... Ukazane zostaje to na konkretnych przykładach, gdzie krytykowano zarówno Jana Chrzciciela, poprzednika Jezusowego (za jego postawę uznaną za zbyt surową, rygorystyczną), jak i samego Jezusa (za to, że – jak Go określano – był „przyjacielem grzeszników”). A jaka jest nasza postawa? Jaka jest twoja postawa? Może warto się nad tym pytaniem zastanowić w czasie trwającego Adwentu. Chrystus Pan daje nam bowiem ten szczególny czas w roku liturgicznym. Warto by było dobrze go wykorzystać – także na refleksję nad naszą postawą: czy jest to postawa dzieci Bożych?

14 grudnia 2017

Opublikowano w Słowo Życia

CZWARTEK DRUGIEGO TYGODNIA ADWENTU

Mt 11,11-15

Jezus powiedział do tłumów:
„Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść.
Kto ma uszy, niechaj słucha”.

 

     „Kto ma uszy, niechaj słucha.”
Słowa Jezusa o słuchaniu pozostają aktualne i dla nas dzisiaj. Bóg bowiem obdarzył nas zmysłem słuchu, słyszymy docierające do nas dźwięki ze świata, który nas otacza. To słowa wypowiadane przez ludzi, to dźwięki muzyczne, to odgłosy przyrody – i inne dźwięki, które jesteśmy w stanie zarejestrować dzięki zmysłowi słuchu. Kiedy jednak słyszymy Chrystusa Pana mówiącego do nas o słuchaniu, wiemy dobrze, że chodzi tu w tym wypadku o słuchanie Bożego słowa, o słuchaniu tej nauki, którą On do nas kieruje. I nie chodzi tylko o to, by „słyszeć” w sensie dostrzeżenia tego, że te słowa naszego Pana do nas są skierowane i do nas docierają. Chodzi o to, by wsłuchać się w to słowo, by to słowo rozważać, zgłębiać; by to Boże słowo mogło stać się prawdziwym drogowskazem naszego życia i postępowania. Stąd konieczność dobrego słuchania, wsłuchiwania się w to, co Bóg do nas mówi. A czas obecnie przez nas przeżywanego Adwentu jest szczególnie dobrym momentem, by wsłuchiwać się w słowo Jezusowe. Może więc warto by było znaleźć takie chwile, kiedy weźmiemy do ręki Pismo Św.; może zarezerwujemy sobie czas na dłuższą modlitwę osobistą; może trzeba by było zaplanować sobie spokojny udział w rekolekcjach adwentowych? „Kto ma uszy, niechaj słucha.” Co zrobimy, w tym czasie adwentowym, by słuchać Jezusa?

CEM SpesMediaGroup

Top Desktop version