Radio Nadzieja 103,6

Switch to desktop Register Login

12 września 2017

WTOREK DWUDZIESTEGO TRZECIEGO TYGODNIA ZWYKŁEGO

Łk 6,12-19

Zdarzyło się, że Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga.
Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których nazwał apostołami: Szymona, którego nazwał Piotrem; i brata jego, Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; Mateusza i Tomasza; Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona z przydomkiem Gorliwy; Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą.
Zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu, przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia.
A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.

 

     „ (...) Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga.”
Słowa te, jak je znajdujemy w relacji ewangelicznej zapisanej przez św. Łukasza, ukazują nam bardzo ważną część działalności publicznej Jezusa – przez co On, nasz Pan, staje się nam szczególnym przykładem do naśladowania. Chodzi mianowicie o Jego modlitwę. Właśnie św. Łukasz niejednokrotnie w swej Księdze mówi nam o modlitwie Jezusa, mówi nam, że Jezus trwa na modlitwie, że znajduje czas na rozmowę z Ojcem. Jest to widoczne także przed ważnymi momentami w czasie życia publicznego Jezusa (tak, jak i w naszej dzisiejszej Ewangelii, gdzie czytamy o powołaniu grona 12 Apostołów spośród większego grona Jego uczniów). Nawet „całą noc spędził na modlitwie”. Ta myśl o Jezusowej modlitwie, o Jego rozmowie z Ojcem, każe nam zastanowić się nad naszą modlitwą, nad naszym czasem poświęconym na to, by spotkać się z Nim, by z Nim rozmawiać, by Jemu polecać swoje życie, swoje sprawy, swoje nieraz niełatwe decyzje... Bo może próbujemy je rozwiązać sami, bez pomocy Bożej, ufając tylko we własne siły i możliwości (niczym przysłowiowa „Zosia samosia”). A Bóg pragnie nam pomóc w niesieniu naszego krzyża. Może więc – zamiast narzekania na mnóstwo zajęć i braku czasu na modlitwę – warto byłoby wygospodarować w swoim rozkładzie dnia czas na spotkanie z Panem, czas na modlitwę?

CEM SpesMediaGroup

Top Desktop version