Radio Nadzieja 103,6

Switch to desktop Register Login

3 października 2017

WTOREK DWUDZIESTEGO SZÓSTEGO TYGODNIA ZWYKŁEGO

Łk 9,51-56

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.
Widząc to uczniowie Jakub i Jan rzekli: „Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?”
Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.

 

     „Nie przyjęto Go jednak...”
Jezus zdąża do Jerozolimy, w kierunku miejsca, gdzie zostanie pojmany i skazany na śmierć. Św. Łukasz właśnie w tym miejscu swej Ewangelii (jak czytamy w tekście dzisiejszej liturgii) zaznacza w sposób wyraźny to, że Chrystus podejmuje tę właśnie drogę prowadzącą Go do Miasta Świętego. A to w tym celu, by tam mógł Siebie złożyć w ofierze na ołtarzu Krzyża. I oto Ewangelista mówi nam o tym, że mieszkańcy jednej z miejscowości Samarii nie chcieli przyjąć Zbawiciela. To nie przyjęcie Chrystusa podczas Jego działalności publicznej miało miejsce niejednokrotnie. Nie wszyscy chętnie słuchali Go, kiedy głosił im Ewangelię o Królestwie Bożym. Nie wszyscy chcieli przyjąć tę naukę, z którą On do nich przychodził. Byli ci, którzy odchodzili, którzy mówili: „Trudna jest to mowa, któż może jej słuchać”. Byli i ci, którzy twierdzili, że On wyrzuca złe duchy dzięki pomocy Belzebuba. Dziś, w czasach nam współczesnych, sytuacja nieraz jest tak bardzo podobna. Także są ci, którzy odrzucają Jezusową naukę, którzy nie chcą jej przyjąć, którzy mówią, że jest za trudna... A czy my przyjmujemy w całej rozciągłości naukę Pana? Czy chcemy Go słuchać – po to, by tym słowem prowadzeni iść ścieżkami swego życia? A może należymy do tych, którzy nie chcą tak naprawdę, całkowicie, do końca przyjąć Chrystusa? Oby tak nie było!

CEM SpesMediaGroup

Top Desktop version