Gmina Łomża kończy kolejny rok bez konieczności zaciągania kredytu na inwestycje. Samorząd miał wpisany kredyt w budżecie na mijający już rok, ale ostatecznie nie musiał z niego skorzystać.
To jest myśl, która przyświeca nam od kilku lat – mówi wójt gminy, Piotr Kłys:
– My też chcielibyśmy maksymalnie zejść z kredytu i to się teraz udaje. W 2018 roku Gmina Łomża miała 10 mln 400 tysięcy kredytu dzisiaj ten kredyt to jest 6 mln 900. Czyli 3,5 mln w ciągu czterech lat zeszliśmy, czyli o 33 procent. Nasze zadłużenie dzisiaj w stosunku do rocznych dochodów to jest poniżej 11 procent.
Jednocześnie włodarz gminy nie wyklucza, że będzie potrzeba zaciągnięcia kredytu:
– Wszystko jest możliwe. Dzisiaj wszyscy widzimy, że sytuacja finansowa jest bardzo dynamiczna. Może się okazać, że w przyszłych latach, a to już widzimy po dotacjach, które dostajemy, będziemy zobowiązani do realizowania bardzo dużych inwestycji, na które też będzie potrzebny wkład własny. Może wtedy będzie trzeba wziąć dodatkowe kredyty i na to sobie teraz robimy bufor.
Całą rozmowę znajdą państwo na naszym portalu radionadzieja.pl.
jt









