Lada dzień zostanie podpisana umowa na kolej na linii Łomża-Białystok – przekazał w Poranku Siodma9 wicemarszałek województwa podlaskiego, Marek Olbryś. Oznacza to, że kolei wróci do Łomży po 30 latach.
Gruntowny remont przejdzie linia kolejowa z Łomży do Śniadowa i ze Śniadowa do Białegostoku. Ze Śniadowa będzie bezkolizyjny zjazd do Warszawy.
– Będzie możliwość szybkiego zorganizowania kolei w kierunku Mazowsza. Jesteśmy po pierwszych rozmowach z województwem mazowieckim, z miastem Ostrołęka, z powiatem ostrołęckim, z gminami leżącymi w świetle tej drogi kolejowej ze Śniadowa do Warszawy, bo jak sądzę, łomżyniaków najbardziej interesuje ten kierunek warszawski. My jednak jako województwo chcemy wykorzystać tę sposobność – mówi Marek Olbryś
Łomża to jedyne miasto prezydenckie w Polsce, które nie ma ruchu pasażerskiego ze stolicą województwa i kraju. Wicemarszałek stwierdził, że powrót kolei to nie tylko korzyść z perspektywy pasażerów, ale i całego miasta.
– Dla nas jest to bardzo ważne, bo kolej to rozwój, to możliwość wzrostu gospodarczego, to duża organizacja. W przypadku Łomży jeszcze dostarczenie paliwa do MPEC-u, do kotłowni miejskiej.
Wicemarszałek Olbryś poinformował, że umowy zostaną podpisane prawdopodobnie w tym tygodniu. Kolej ma ruszyć w ciągu 5 lat. Będą to 4 kursy dziennie do Białegostoku.
Cała rozmowa Bartka Święcińskiego z Markiem Olbrysiem:









