– Referendum w sprawie relokacji migrantów jest potrzebne, bo jego wynik będzie wiązał wszystkie rządy, niezależnie od wyborów – mówił w Poranku Siódma9 poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Zieliński.
Według zapowiedzi premiera i przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, referendum ma odbyć się w dniu wyborów. Poseł Jarosław Zieliński mówił, że opozycja jest niewiarygodna w swoim przekazie jeżeli chodzi o uchodźców, dlatego takie referendum jest potrzebne.
– Raz mówi to, raz mówi co innego. Pamiętam kiedy Donald Tusk był szefem Rady Europejskiej i straszył Polskę, że będziemy musieli płacić karę, jeżeli nie przyjmiemy po 2 tysiące w 2015 roku w sposób przymusowy relokowanych migrantów. Nie płaciliśmy tych kar, wygraliśmy wybory w 2015 roku, sprzeciwiliśmy się tej polityce przymusowej relokacji.
Jarosław Zieliński dodał, że polityka przymusowej relokacji doprowadziła do tego co dzieje się obecnie we Francji, Niemczech czy Szwecji.
– My nie chcemy zafundować Polakom i przyszłym pokoleniom sytuacji, w której we własnym kraju nie będziemy wiedzieli kto u nas przebywa, nie będziemy tolerować sytuacji szariatów, takich miejsc gdzie nie wolno nawet polskim służbom wkroczyć, bo zaraz jest wojna. Czegoś takiego my Polsce nie zafundujemy, a Platforma Obywatelska mając taki uległy stosunek do Komisji Europejskiej, Unii Europejskiej na pewno to by nam zafundowała.
Cała rozmowa z posłem Jarosławem Zielińskim.









