Biegunka, bóle brzucha, wymioty i nudności – to charakterystyczne objawy zatrucia pokarmowego. Salmonella, gronkowiec, bakterie „E – coli” uwielbiają ciepło i latem stanowią dla nas duże zagrożenie, zwłaszcza jeśli nie przestrzegamy zasad dotyczących odpowiedniego przechowywania żywności.
W okresie letnim jest najwięcej zatruć pokarmowych. Co zrobić, by wakacje nie zamieniły się w koszmar?
Jak mówi Mateusz Wójcik z sanepidu, należy wybierać pewne źródło zakupu artykułów spożywczych.
– Trzeba postawić na świadomość konsumencką i dokonywać zakupów z miejsc oficjalnych, wtedy mamy pewność, że warunki przechowywania żywności są odpowiednie. Dużo osób decyduje się jednak na żywność od prywatnych sprzedawców i to ich decyzja. Niejednokrotnie taka żywność też jest dobra, ale pamiętajmy, że jest poza zakresem kontroli.
Mateusz Wójcik przypomina o podstawowych zasadach higieny.
– Na pewno zwróciłbym uwagę na artykuły wymagające przechowywania w warunkach chłodniczych, czyli nabiał i wędliny, a także na takie, które szybko się psują. Ważna jest dbałość o czystość produktów spożywanych na surowo, czyli warzywa i owoce. Pamiętajmy, żeby zachować zasady higieny oraz myślenie zdroworozsądkowe.
Na szczęście z roku na rok liczba w Polsce zatruć spada. Według Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru PZH, w 2021 roku doszło do ponad 8 tys. zatruć pokarmowych salmonellą, a w poprzednim roku takich sytuacji było już nieco ponad 6 tys. Niezmiennie jednak najwięcej przypadków zatruć odnotowuje się właśnie w trzecim kwartale każdego roku (lipiec-wrzesień).
xes/RDNT









