Oszuści nie tracą ani chwili. Kolejnych dwóch seniorów z powiatu łomżyńskiej uwierzyło w historię złodziei i straciło oszczędności życia.
Pierwsza pokrzywdzona to 87-latka. Kobieta słysząc historię o zagrożonych pieniądzach na jednym z przystanków autobusowych przekazała oszustowi 30 tys. złotych – mówi asp. sztab. Karolina Wojciekian z KMP w Łomży:
-W godzinach porannych do mieszkanki Łomży zadzwonił mężczyzna, przedstawił się jako prokurator i poinformował seniorkę, że jej pieniądze zarówno te, które trzyma w domu jak i te w banku są zagrożone. Przestrzegał, że oszuści będą próbować włamać się do jej mieszkania, ale również na konto, aby ukraść oszczędności. Wystraszona kobieta zabrała oszczędności z domu, poszła do banku skąd wypłaciła kolejne 14 tysięcy i czekała na wskazanym przez rzekomego prokuratora przystanku autobusowym. Tam przekazała pieniądze i ślad po „prokuratorze” zaginął.
Kolejna ofiara to 70-letni mieszkaniec gminy Piątnica:
-Będąc na zakupach w jednym z dyskontów spotkał na parkingu mężczyznę obcej narodowości, który powiedział, że ma do sprzedania złote monety i poprosił o pomoc i wskazanie miejsca gdzie mógłby je spieniężyć. Wtedy do mężczyzn podszedł kolejny, który przestawił się jako adwokat i stwierdził, że jest zainteresowany zakupem kosztowności. Jak powiedział, był już w lombardzie, gdzie potwierdził autentyczność monet i jest zainteresowany większą ilością. 70-latek skuszony szybkim zyskiem postanowił także zainwestować swoje oszczędności w złoto. Zabrał obu mężczyzn do swojego samochodu i wraz z nimi udał się do swojego domu. Tam doszło do wymiany gotówki na monety. Po „udanej” transakcji 70-latek odwiózł obu mężczyzna na parking, gdzie się spotkali.
Mężczyzna zadzwonił do syna, by opowiedzieć o transakcji, ale ten uświadomił mu, że padł ofiarą oszustwa. Policjanci niezmiennie apelują o zdrowy rozsądek i ostrożność w kontaktach z obcymi.









