– Tutaj pracuje się 24 na dobę – mówi dyrektor szpitala wojewódzkiego w Łomży Dariusz Domasiewicz po swoim pierwszym miesiącu pracy na tym stanowisku. Podkreśla, że pracownicy już dobrze znają jego plany i scenariusz na 6 letnią kadencję, bo codziennie odbywają się wielogodzinne rozmowy i odprawy.
Dyrektor Domasiewicz mówi, że mimo doświadczenia pracy w bardzo dużych organizacjach, to praca w szpitalu jest dla niego ogromnym wyzwaniem i odpowiedzialnością.
– Tutaj można powiedzieć, że pracuje się 24 na dobę i nie mówię tylko o dyrektorze, ale i pracownikach szpitala. Jest to naprawdę praca bardzo absorbująca. Tu nie da się wyjść, zamknąć drzwi gabinetu i zakończyć pracę. Tu myślami jest się cały czas w pracy. To bardzo wymagająca organizacja.
Plany na ten rok są ambitne, bo to między innymi rozbudowa oddziału kardiologii, oddziału dziecięcego i całego pionu onkologicznego. Członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek mówi, że on, ale i cały zarząd pokładają w dyrektorze duże nadzieje.
– Jest naprawdę bardzo dużo do zrobienia. Oczywiście to wszystko jest uzależnione też od pieniędzy, które są w urzędzie marszałkowskim, bo wkłady własne też trzeba dać i od tych, którzy będą to wykonywać czyli od dyrektora i pracowników szpitala. Mam nadzieję, że w tym roku to wszystko pogodzimy i tak jak powiedział pan dyrektor – ten szpital będzie jeszcze lepszy, a pacjenci będą z niego jeszcze bardziej zadowoleni.
Wczoraj w placówce odbyło się spotkanie wielkanocne, które było okazją do integracji pracowników, ale i samorządowców czy przedstawicieli różnego rodzaju instytucji i służb









