Od 1 września uczniowie Szkoły Podstawowej w Konarzycach mogą korzystać z nowego skrzydła placówki. Obiekt był długo oczekiwany przez całą społeczność szkolną, ale i władz gminy, bo jego budowa trwała 4 lata.
Mimo, że zadanie jeżeli chodzi o konstrukcję nie było zbyt skomplikowane, to pojawiły się duże trudności.
– Generalny wykonawca wziął zadanie do projektowania i potem okazało, że niektóre zapisy projektowe należy zmienić. Dodatkowo cały teren jest pod konserwatorem zabytków i w trakcie prac budowlanych zostały znalezione obiekty archeologiczne więc to wszystko się przedłużyło. W międzyczasie jeszcze mieliśmy trudności z sieciami zewnętrznymi, z mediami. Niemniej jednak chyba nie do końca zrozumieliśmy się z generalnym wykonawcą i ja nie chciałem na niektóre ustępstwa pójść, których oczekiwał wykonawca. To spowodowało też wydłużenie tego procesu – mówi wójt gminy Łomża Piotr Kłys.
Wójt cieszy się, że po tych trudnościach w końcu udało się oddać nowe skrzydło szkoły. Podkreśla, że ta inwestycja była konieczna ze względu na zwiększającą się liczbę uczniów.
– W 2015 roku kiedy zostałem wójtem, to około 120 dzieci było w szkole w Konarzycach. W 2020 kiedy inni wójtowie wnioskowali o pieniądze na rozbudowy dróg, ja prosiłem po raz pierwszy o pieniądze na rozbudowę szkoły uzasadniając, że będzie taka potrzeba, bo wtedy już mieliśmy 270 dzieci po pięciu latach. Dzisiaj widzę, że to był niezbędny ruch, chociaż tak długo trwała sama budowa, bo dzisiaj mamy ponad 370 dzieci w tej placówce edukacyjnej.
Koszt inwestycji to ponad 7 mln zł, z czego 3 mln samorząd otrzymał z Rządowego Funduszu Inicjatyw Lokalnych.
fot. Gmina Łomża









