Krew to bezcenny lek, którego nie da się wyprodukować w laboratorium a oddawanie krwi – nawet w dobie pandemii – jest bezpieczne. Zaangażowanie Dawców krwi jest niezbędne, aby lekarze mogli walczyć o zdrowie i życie pacjentów. Swój wkład w tę szlachetną działalność wnieśli funkcjonariuszy i pracownicy z Zakładu Karnego w Czerwonym Borze.
Akcja „Służymy pomocą, mamy to we krwi” to mobilizacja środowisk związanych z formacją Służby Więziennej przypadająca w tym roku od 8 stycznia do 8 marca. To właśnie to hasło przyświecało wtorkowej (18.01.) akcji krwiodawstwa zorganizowanej na terenie Zakładu Karnego w Czerwonym Borze. Jak zwykle już ok. godziny 8:00 pojawił się krwiobus Białostockiego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, co było sygnałem do rozpoczęcia akcji.
– Nie zawiedli funkcjonariusze i pracownicy z Czerwonego Boru, pojawili się także funkcjonariusze z oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów Oddziału Zewnętrznego w Grądach Woniecku. Duże wsparcie dała też grupa słuchaczy penitencjarystyki ze Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości, która odbywa praktyki w Czerwonym Borze w ramach Kliniki Penitencjarnej – mówi mjr Dariusz Śmiechowski, rzecznik prasowy Dyrektora Zakładu Karnego w Czerwonym Borze.
Dzięki ofiarności blisko 50 „donatorów” bank krwi zasili kilkadziesiąt litrów krwi.
ZK Czerwony Bór/red. pg









