Od 1 stycznia 2024 roku napoje energetyczne mogą kupić tylko osoby pełnoletnie. Zmiany mają ograniczyć nadmierne spożywanie popularnych energetyków przez polską młodzież.
Dietetyk Marta Różniata na antenie Radia Nadzieja podkreślała, że kluczowa jest edukacja od najmłodszych lat:
-To jest za mało, żeby ograniczyć dostęp młodzieży do napojów energetyzujących, powinno być to bardziej traktowane jako używki. W standardowym energetyku jest nawet do 120 mg kofeiny, dzienna dawka dla dzieci, która nie będzie powodowała negatywnych skutków to poniżej 2,5 mg na kg masy ciała. Standardowy energetyk, który ma 250 ml jest tam od 80 do 120 mg kofeiny.
Młody człowiek potrafi wypić kilkanaście energetyków tygodniowo, a w takich przypadkach mówimy już o uzależnieniu-podkreśla Marta Różniata:
-Zdarza się, że młodzi potrafią wypić nawet od 15 do 20 energetyków tygodniowo, jest to dużo powyżej normy. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy piją i jest z nimi wszystko dobrze, natomiast jak uświadomię młodych jak to wygląda pod kątem zdrowotności i przedstawię negatywne skutki spożywania energetyków, wtedy widzę, że uczniowie nie zdają sobie sprawy jak mocne i ciężkie sutki ma spożywanie energetyków.
Napojów z dodatkiem tauryny, bądź kofeiny osoby poniżej 18 roku życia nie kupią też terenie szkół czy innych jednostek oświatowych, a także w automatach.









