Straż Graniczna apeluje do turystów przebywających w Bieszczadach, aby pod żadnym pozorem nie naruszać granicy państwa.
– Pamiętajmy, że na całym odcinku podkarpackiej granicy z Ukrainą, za wyjątkiem oznakowanych szlaków turystycznych w Bieszczadach, obowiązuje zakaz wejścia na tzw. pas drogi granicznej. Niestety tutaj często wkrada się taka pokusa wśród turystów, aby podejść do tego znaku granicznego i wykonać sobie pamiątkowe „selfie”. Takie wejście na ten pas drogi granicznej to jest wykroczenie, a mandat może wynosić nawet do 500 złotych, w niektórych sytuacjach może to być nawet przestępstwo. Także jeżeli chcemy wykonać tą fotografię, to zachowujmy dystans.
– apeluje por. Piotr Zakielarz, Rzecznik Prasowy Komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej i zaznacza, że tzw. zielona granica jest ciągle monitorowana przez funkcjonariuszy.
– Może być takie poczucie, że funkcjonariuszy w pobliżu tam nie ma, natomiast my korzystamy dzisiaj z takiego sprzętu i wyposażenia, dzięki któremu szybko mamy tą informację, że jest jakiś incydent na granicy i na pewno patrol podjedzie i zweryfikuje to, jakie są zamiary tej osoby.
Bez względu na wszystko – jeżeli w Bieszczadach przemieszczamy się przy granicy państwa, warto mieć ze sobą dokument tożsamości i pamiętajmy, że granica państwa zawsze jest bardzo dobrze oznaczona, więc funkcjonariusze każde jej naruszenie traktują bardzo poważnie.
xes/RFP









