Brak opadów śniegu jest sporym problemem dla lasów – mówił w Poranku Siódma9 Rafał Zubkowicz z Lasów Państwowych.
Zbliża się wiosna więc powinniśmy oczekiwać roztopów. Tymczasem śnieg pada sporadycznie i woda nie wnika w grunt. Na tym cierpią lasy. – Ta woda, która w moim dzieciństwie pojawiała się z topniejącego śniegu, topniejącego długi czas na przedwiośniu, którego już nie ma, ona miała szansę wysycać wszelkie śródleśne bagienka, oczka wodne, torfowe gleby organiczne, które przyjmują jej szczególnie dużo. Teraz kiedy nie mamy śniegu, mamy jedynie intensywne opady, które spływają do rzeki, to ta woda opuszcza środowisko leśne i to jest istotny problem. Już na koniec kwietnia, w maju obserwujemy jej deficyt – mówił na naszej antenie Rafał Zubkowicz.
Wobec tej sytuacji leśnicy prowadzą różnego rodzaju działania, aby utrzymać las w dobrej kondycji. To między innymi budowa oczek wodnych w nadleśnictwach na terenie całego kraju. – By zatrzymać wodę w niewielkich ilościach, by to co spadnie z tych gwałtownych opadów nie odpłynęło szybko z lasów. Te działania rozpoczęliśmy w zasadzie we wszystkich nadleśnictwach w latach 90. (…) Tych obiektów zbudowaliśmy dziesiątki tysięcy, zatrzymaliśmy w lasach ogromne ilości wody. To jest bardzo ważne działanie.
Cała rozmowa z Rafałem Zubkowiczem:









