Do miesiąca abstynencji jeszcze daleko, jednak spotkania anonimowych alkoholików w Łomży trwają przez cały rok.
Takim miejscem jest na przykład domu parafialny przy kościele pw. świętego Andrzeja Boboli.
O uzależnieniu od alkoholu mówi Grzegorz Śmiarowski z grupy Pomocna Dłoń:
-Jeśli stwierdzam, że w moim życiu jest o drobinę za dużo tego alkoholu, albo przesadzam, moja rodzina, najbliżsi może mi to mówią , w pracy, to warto się nad tym zastanowić, co jest dla mnie priorytetem, czy ta substancja, która potrafi zmieniać moją osobowość czy moje serduszko i miłość do rodziny.
Grzegorz dodaje, że warto wybrać kierunek – życie:
–Przyjść na wspólnotę taką, jaka u nas jest lub zgłosić się do ośrodka, do WOPiTU, do ośrodka odwykowego. Ja tak zrobiłem. Moje pierwsze krok były właśnie tam, poznałem, co to jest choroba alkoholowa, z czym się mierzyłem, jakie są objawy, jak utrzymywać na początku przynajmniej tą abstynencję. Dopiero gdzieś tam później się dowiedziałem o czymś takim, jak wspólnota anonimowych alkoholików, która tak naprawdę uratowała uratowała wielu ludziom życie.
Zachowanie dystansu do tego, co robię jest często kluczem wyjścia z trudnej sytuacji podsumowuje Grzegorz Śmiarowski:
-To pozwala gdzieś tak może na trzeźwo, na spokojnie, realnie zastanowić się nad swoim życiem. Nie gdzieś tam w oparach alkoholowych, w jakiejś iluzji, w jakimś samozakłamaniu tylko to pozwala tak realnie spojrzeć na to, co się w tym moim życiu dzieje, czego jest za dużo, czego jest za mało. Przykładowo za dużo jest za dużo alkoholu, a za mało jest miłości dla rodziny, dla przyjaciół, dla najbliższych.
Sierpień nazywany jest miesiącem trzeźwości od 1984 roku.









