Dwulatek zamknął mamę na balkonie. To nie scena z filmu komediowego, a sytuacja, która miała miejsce wczoraj wieczorem w Łomży. Konieczna była interwencja straży pożarnej.
O szczegółach starszy brygadier Grzegorz Wilczyński, zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży:
– Wczoraj o godzinie 18:35 do stanowiska kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży wpłynęło dość nietypowe zdarzenie. Wynikało z informacji, że na balkonie w budynku mieszkalnym wielorodzinnym zamknięta została kobieta. Zamknięcia na balkonie dokonał jej 2-letni syn. W domu pozostało bez opieki niemowlę w wieku 4 miesięcy. Dzięki szybkiej interwencji straży pożarnej, dostano się bardzo szybko przy pomocy drabiny na balkon. Otworzono drzwi. Do wnętrza mieszkania wpuszczono mamę, która mogła już spokojnie zająć się niemowlęciem.
Cała akcja trwała 13 minut i nikt nie wymagał pomocy medycznej.
jt









