Ten czas rządów prezydenta Mariusza Chrzanowskiego został wykorzystany na maksa – mówiła na naszej antenie radna sejmiku województwa podlaskiego i dyrektor MOSiR-u Bernadeta Krynicka. W ten sposób odpierała zarzuty radnego Piotra Modzelewskiego (PiS) „że miasto jest źle zarządzane”.
Dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji zaznaczyła, że Łomża przez ostatnie lata bardzo się rozwinęła. Podkreśliła, że ostatnie uderzenie w prezydenta jest „zwykłym byciem piany”, a nie merytoryczną dyskusją.
– Pan Piotr Modzelewski powinien przedstawić swój plan naprawczy, a nie tylko takie slogany rzucać, które nie mają w niczym poparcia. Podejrzliwość, że coś tam ukrywa Pan Prezydent, że drenuje kieszenie mieszkańcom, to jest czyste bicie piany – oceniła.
Bernadeta Krynicka mówi, że łomżyńscy radni Prawa i Sprawiedliwości działają w trosce o swój własny interes, a nie interes mieszkańców.
– Tu trudno mówić w ogóle o PiS-ie w Łomży. Jaki to jest PiS? To nie jest PiS, to są ludzie, którzy weszli z listy PiS do rady. Niektórzy są w PiS-ie, a niektórych tam nie ma. Gdyby byli rzeczywiście prawdziwymi przedstawicielami PiS-u, to by tak się nie zachowywali. Wzrastają moje notowania, to oni już się obawiają że gdzieś wystartuję i mogę być konkurencją. Dlaczego? Bo najgorszy wróg jest na tej samej liście wyborczej – tłumaczyła.
Poniżej cała rozmowa z Bernadetą Krynicką:









