Dworzec kolejowy w centrum Łomży czy na jej obrzeżach – to pytanie, na którego odpowiedź musimy jeszcze poczekać. Co wpłynie na decyzję w tej sprawie – o tym prezes spółki Centralnego Portu Komunikacyjnego, Mikołaj Wild:
– Chciałbym zwrócić uwagę, że o tym, jakie przebiegi ostatecznie będą, uwzględniając wszystkie wątki od środowiskowych przez przede wszystkim społeczne po ekonomiczne, te wszystkie elementy zadecydują o ostatecznej decyzji. Chodzi o to, abyśmy włączyli efektywnie Łomżę w system kolejowy. I to jest jedna wartość. Druga wartość, abyśmy w jak najmniejszym stopniu ingerowali i w istniejącą zabudowę i oczywiście w środowisko.
To wymagająca inwestycja – dodaje były wiceminister infrastruktury:
– Z jednej strony wytyczymy całkowicie nowe połączenie między Polską centralną a Mazurami. Z drugiej strony przechodzimy przez tereny, w których mieszkańcy żyją już od wielu dziesiątek lat i oczywiście musimy znaleźć tutaj balans i równowagę między tym jak najmniej ingerować w ich życie, jednocześnie jak wnieść jak największą poprawę jeśli chodzi o system transportu i włączenie w system kolejowy. Chodzi o to, aby mieszkańcy Łomży mogli dojechać do centralnej Polski, do Warszawy w czasie godzina i piętnaście minut. To jest duże wymaganie.
Wbicie pierwszej łopaty planowane jest na przełom 2023 i 2024 roku. Natomiast samą koleją mamy pojechać do końca tej dekady.
jt









