Część mieszkańców Łomży narzeka na zbyt późne włączanie latarni w mieście. Wskazują, że zaczynają one działać zbyt późno co wpływa na poziom bezpieczeństwa.
Na kwestię bezpieczeństwa wskazują zarówno piesi jak i kierowcy, którzy jadąc samochodem mają ograniczoną widoczność przez brak oświetlenia. Szczególnie w pobliżu przejść dla pieszych.
– Jestem zdruzgotany tym, co wyprawia się wieczorem na mieście. Nic nie widać. Przez to, że latarnie są włączane tak późno to trudno jest dostrzec pieszego. Może to doprowadzić do tragedii – mówi mieszkaniec Łomży.
– Jestem zawodowym kierowcą i tak późne włączanie latarni sprawia większe niebezpieczeństwo niż dotychczas, bo dostrzec pieszego na przejściu jest bardzo trudno w takich warunkach – mówi nam kolejny mieszkaniec.
Z kolei rzeczniczka łomżyńskiej policji Justyna Janowska mówi nam, że nie odnotowano wzrostu wypadków, a kierowcy z oświetleniem czy bez i tak muszą zachować szczególną ostrożność.
Obecnie włączenie oświetlenia następuje 15 minut po zachodzie słońca, a jego wyłączenie 25 minut przed wschodem. A od listopada do lutego oświetlenie w Łomży będzie włączane 5 minut po zachodzie słońca.
BŚ/fot. pixabay









