38-letni mężczyzna został zatrzymany w Warszawie przez łomżyńskich policjantów i odpowie za pobicie trzech osób: dwóch mężczyzn i jednej kobiety. Do zdarzenia w jednym z lokali w Łomży doszło przed świętami Bożego Narodzenia.
O szczegółach pracy mówi podkomisarz Karolina Wojciekian, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
– W nocy z soboty na niedzielę, przed Bożym Narodzeniem, dyżurny łomżyńskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pobiciu, do którego doszło w jednym z miejscowych lokali. Na miejscu policjanci zastali leżącego na podłodze nieprzytomnego mężczyznę, który został zabrany przez załogę karetki pogotowia. Mundurowi ustalili, że w barze doszło do awantury między dwoma mężczyznami. Kiedy zaczęli się szarpać, do przepychanki zaczęły dołączać kolejne osoby. Jednak, gdy uczestnicy awantury usłyszeli, że na miejsce została wezwana policja, wyszli z lokalu i rozbiegli się. Tego samego dnia rano mundurowi ustalili, że w lokalu pobitych zostało dwóch mężczyzn i kobieta, która próbowała rozdzielać awanturników – relacjonowała policjantka.
Funkcjonariusze przystąpili do działań, by złapać winnych.
– Wytypowali sprawcę i jego miejsce pobytu. Jak się okazało, 38-latek zdążył już wyjechać do Warszawy, gdzie został zatrzymany przez łomżyńskich kryminalnych. Mężczyzna przyznał się do pobicia i tłumaczył, że od samego początku, jak tylko wszedł do lokalu, dwaj mężczyźni prowokowali go swoim zachowaniem. Ostatecznie doszło między nimi do awantury i, jak przyznaje, zareagował zbyt impulsywnie. W rezultacie usłyszał zarzuty pobicia – wyjaśniła podkom. Karolina Wojciekian.
Grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności. Biorąc pod uwagę fakt, iż czyn miał charakter chuligański dolna granica zagrożenia będzie zwiększona o połowę.
Fot. KMP w Łomży









