Łomżyńscy policjanci uratowali 14. miesięczne dziecko z nagrzanego samochodu. Do interwencji doszło dzisiaj, po godzinie 13-ej, na ulicy Bolesława Prusa. W zawiadomieniu otrzymaliśmy informację, że mama przypadkowo zatrzasnęła synka w samochodzie – informuje Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży:
– Policjanci, którzy dotarli na miejsce, zastali dość mocno zdenerwowaną kobietę. W samochodzie marki Kia znajdowało się 14.miesięczne dziecko. Chłopiec był dość zdenerwowany całą sytuacją, płakał. Policjanci zdecydowali się wybić szybę. Najprawdopodobniej do tej sytuacji doszło w trakcie, gdy mama zapinała dziecko w foteliku. Wcześniej zostawiła torebkę z kluczami na przednim siedzeniu. Po włożeniu dziecka i wpięciu go w pasy, niepostrzeżenie zamknęła drzwi i wtedy też doszło do ich zatrzaśnięcia.
Chłopcu nic się nie stało i trafił od razu w ręce mamy.
jt









