Łomżyńscy radni zajmą się na środowej sesji podwyżką wynagrodzenia dla prezydenta. Projekt uchwały zakłada podwyżkę na poziomie ponad 5 procent.
Radny Łomżyńskiego Klubu Samorządowego Hubert Norowski mówi, że są zalety jak i negatywy tego rozwiązania. Przypomina, że takie same stawki podwyżki podjęto już w Białymstoku czy w Warszawie gdzie protestów nie było. Klub ŁKS-u jeszcze nie podjął decyzji co do głosowania.
– Z takich plusów na pewno warto zaznaczyć, że prezydent opiekuje się prawie 60-tysięcznym miastem o budżecie ponad 600-700 milionów złotych i odpowiada karnie i cywilnie za swoje działania. Nie dostał żadnych wyrównań inflacyjnych od 2021 roku. Może to jest czas na to? Nie wiem. Sytuacja finansowa miasta również jest dyskusyjna pod względem deficytu, jednak nie brakuje nam płynności więc musimy tutaj podjąć szeroką dyskusje w klubie i koalicji.
Radny Norowski mówi, że podwyższenie prezydentowi wynagrodzenia sesje po tym jak podwyższono podatki nie jest najbardziej fortunnym momentem, ale podkreśla, że prędzej czy później trzeba byłoby tym tematem się zająć.
– Z drugiej strony jeżeli jest to zmiana tej ustawy o pracownikach samorządowych pochodzących z wyboru i nieważne kiedy ewentualnie rada to zrobi, bo może to przegłosować bez naszego klubu, to i tak wyrównanie będzie od 1 lipca. Musimy podjąć decyzję – albo tak albo nie. Bądźmy pewnymi siebie ludźmi i nie bójmy się sprawowania mandatu radnego. Jeżeli ktoś się boi podejmować takich decyzji i chce przekładać wszystko w nieskończoność to może niech złoży mandat.
Jeśli większość radnych poprze wniosek, Mariusz Chrzanowski będzie zarabiał miesięcznie ponad 11 tysięcy 310 złotych wynagrodzenia zasadniczego, ponad 3 tysiące 650 zł dodatku funkcyjnego i prawie 4,5 tysiąca dodatku socjalnego. Są to kwoty brutto.
Cała rozmowa z radnym Norowskim:









