Ratownicy łomżyńskiego WOPR-u pomagali na terenach dotkniętych powodzią. Przez 4 dni w miejscowości Czerna koło Głogowa pracowali na wale i umacniali go workami.
Jak mówi nam prezes WOPR Łomża Tomasz Malinowski, zarówno łomżyńscy ratownicy jak i inne służby pracowali przy wale od rana do wieczora
– W dzień było ładowanie piachu do worków, rozwożenie po wale, a w nocy były patrole. Im dłużej woda stoi przy wale to ten wał nasiąka więc to były patrole, które szukały przebić, przecieków. To było na bieżąco z rana uszczelnianie. Więc trzeba przyznać, że strażacy, mieszkańcy, my, Wojska Obrony Terytorialnej w sumie pracowaliśmy 24 na dobę.
Tomasz Malinowski zaznaczył, że na miejscu pomoc była bardzo dobrze skoordynowana.
– Trzeba pochwalić przede wszystkim mieszkańców, ale także wójta, który to zorganizował. Wójt miał człowieka z OSP, który przeżył powódź w 97. Ten druh kierował całą akcją. Było to zorganizowane – jedni ładowali, inni quadami rozwozili po wałach piach. My akurat w międzyczasie uwalaliśmy worki na wale, żeby zwiększyć tę wysokość, żeby woda się do nas nie dostała. Wszystko było zorganizowane, była łączność radiowa między wszystkimi punktami, a przede wszystkim mieszkańcy nas dobrze przyjęli.
Całej rozmowy z Tomaszem Malinowskim wysłuchacie tutaj:









