W centrum Łomży jest dzisiaj (29.03.) głośno. Pod Sądem Okręgowym przy ulicy Dwornej pojawili się rolnicy i przedstawiciele Agrounii. W ten sposób chcieli pokazać wsparcie dla jednego ze swoich kolegów.
Chodzi o spór sądowy jednego rolników z Biebrzańskim Parkiem Narodowym. Około godziny 9 rozpoczęła się sprawa. Aby wesprzeć swojego kolegę pod budynkiem pojawili się rolnicy i przedstawiciele Agrounii, w tym prezes organizacji Michał Kołodziejczak. Przynieśli ze sobą flagi i syreny alarmowe.
Po około godzinie pojawiły się pierwsze patrole policji, które próbowały przerwać zgromadzenie.
Aktualizacja, godz. 10:53:
To było bardzo emocjonujące przedpołudnie przed Sądem Okręgowym w Łomży. Nie zabrakło szarpania kobiety, wycia syren i legitymowanie uczestników pikiety. Rolnicy oraz przedstawiciele Agrounii zjechali się, żeby wesprzeć rolnika, Dariusza Cichanowskiego, który został oskarżony o zniesławienie za wypowiedziane w ubiegłym roku słowa o tym, że w Biebrzańskim Parku Narodowym ustawiane są wielomilionowe przetargi. Cała sprawa zakończyła się ugodą:
– Pan dyrektor przyznaje, że były nieprawidłowości. Chce rozmawiać z rolnikami, chcę to naprawiać. Zaprasza nas na spotkania robocze, na których mamy przedstawić jak to dalej ma wyglądać, jakie będą propozycje ze strony rolników by wyeliminować nieuczciwych przedsiębiorców z Polski, które po porostu dzisiaj czerpią ogromne zyski w Biebrzańskim Parku Narodowym – mówi Dariusz Cichanowski.
Nie zostawiamy nikogo w potrzebie – podkreśla prezes Agrounii, Michał Kołodziejczak:
– Widzimy też dodatkową sytuację, która tak naprawdę w całej Polsce jest do zauważenia. Bardzo trudno jest rolnikom z danego terenu protestować, manifestować bez wsparcia osób z innego terenu. Widzimy tutaj bardzo mocno na Podlasiu. Ja powiem to z pełną odpowiedzialnością, wszystko wskazuje na to, że na Podlasiu jest grupa zorganizowana, układ polityczno-biznesowy, który przyczynia się do tego, że ludzie boją się wyrażać własne zdanie, opinie. To samo jest tutaj przy Biebrzańskim Parku Narodowym.
W wydarzeniu wzięło udział kilkudziesięciu rolników z całego kraju, z czego kilku z nich zostało wylegitymowanych przez łomżyńską policję za udział w nielegalnym zgromadzeniu.
jt/red. pg









