Kolejny przypadek oszustwa „na wypadek” wydarzył się w Łomży. Jak informuje Komenda Miejska Policji, ofiarą rzekomej „adwokat” została 77-latka, która chciała uchronić córkę przed więzieniem, a straciła ponad 20 tysięcy złotych.
O szczególe środowego (05.03) oszustwa mówi Urszula Brulińska z zespołu prasowego łomżyńskiej policji.
– Około dwunastej na telefon stacjonarny zadzwoniła do seniorki kobieta podająca się za adwokatkę. Kobieta, mówiąc, że sprawa jest dość pilna, a zasięg rozmowy słaby, poprosiła o numer telefonu komórkowego. Gdy go otrzymała, rozłączyła się, a po chwili zadzwoniła ponownie już na numer telefonu komórkowego. Wtedy też rzekoma „adwokat” powiedziała 77-latce, że jej córka spowodowała wypadek, a ofiara tego zdarzenia miała w stanie krytycznym trafić do szpitala – relacjonowała Urszula Brulińska.
Kobieta wmówiła seniorce, że potrzebne są pieniądze na uwolnienie jej córki od zarzutów i polubowne załatwienie sprawy.
– Poprosiła 77-latkę o przygotowanie posiadanych w domu oszczędności i spakowanie ich. Po odbiór gotówki i biżuterii miał zgłosić się jej asystent i to miało uchronić córkę seniorki od więzienia. Mieszkanka Łomży, cały czas z telefonem przy uchu, wykonywała instrukcję rzekomej „adwokat”. Ledwo co zdążyła spakować pieniądze, a już usłyszała dzwonek domofonu. Przy furtce do posesji stał młodu mężczyzna, któremu seniorka przekazała kopertę z zawartością gotówki i złotej biżuterii – mówiła Urszula Brulińska.
Niestety, dopiero po pewnym czasie 77-latka zadzwoniła do córki, która natychmiast powiadomiła Policję. 77-latka, w wyniku oszustwa, straciła 20 tysięcy dolarów, dwa tysiące złotych i złotą biżuterię.
Fot. KMP w Łomży




![Wiara: [19] FSSPX, czyli lefebryści](https://radionadzieja.pl/wp-content/uploads/2025/10/nowe-stulecie-_942x628px2025-400x250.jpg)




