Uwaga na oszustów finansowych, którzy grasują w mediach społecznościowych, gdzie czyhają na nasze oszczędności! Boleśnie przekonała się o tym 69-latka z powiatu łomżyńskiego, która łącznie przekazała oszustom 140 tysięcy złotych.
Jak mówi Urszula Brulińska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łomży, poszkodowana zgłosiła się na komendę w środę (09.09).
– Kobieta poinformowała policjantów, że pod koniec ubiegłego roku, za pośrednictwem Internetu, znalazła atrakcyjną ofertę proponującą szybki i łatwy zysk bez wychodzenia z domu. Po wypełnieniu formularza zgłoszeniowego, po kilku dniach skontaktował się z nią telefonicznie mężczyzna podający się za pracownika biura inwestycyjnego i przedstawił jej ofertę inwestycji w akcje znanej firmy paliwowej, po czym niemal natychmiast namówił ją do wykonania pierwszego przelewu w kwocie 700 złotych, co też kobieta zrobiła – relacjonuje Urszula Brulińska.
Po kilku dniach zadzwonił do niej inny mężczyzna. Przedstawił się jako analityk giełdowy i zaoferował pomoc w otwieraniu i zamykaniu transakcji.
– 69-latka postępowała zgodnie z jego instrukcjami. Kobieta, podczas rozmów telefonicznych, cały czas informowana była o wciąż rosnących zyskach. W trakcie kolejnych rozmów mężczyzna podający się za analityka, polecił 69-latce zwiększenie częstotliwości i zwiększenie kwot tych wpłat. Proponowane działania miały pomóc w większym i szybszym zysku. Kobieta, ślepo wierząc rozmówcy, wzięła kredyt w banku, aby móc dalej inwestować. Coraz to większe kwoty wpłacała poprzez wpłatomaty lub przekazem pocztowym na podawane przez analityków konta – tłumaczy Urszula Brulińska.
W środę kobieta usłyszała wreszcie, że może wypłacić rzekomo zgromadzone 78 tysięcy dolarów. Aby tego dokonać, musiała jednak najpierw opłacić podatek w wysokości 19 tysięcy złotych. Dopiero, gdy 69-latka udała się do banku, by wystąpić o kolejną pożyczkę, zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa…
Fot. Pixabay









