Sytuacja była poważna – pozostawałem w stałym kontakcie ze służbami – mówił o środowej (10.09) sytuacji naruszenia przestrzeni powietrznej w Polsce prezydent Ostrołęki Paweł Niewiadomski.
Na antenie Radia Nadzieja samorządowiec podkreślał jednak, że w takich sytuacjach ważne jest zachowanie spokoju i opanowania.
– Niewątpliwie sytuacja była dość poważna, ja już od godziny 6 rano byłem na łączach z naszym Biurem Zarządzania Kryzysowego w Ostrołęce. Ale też oczywiście podchodzimy do tematu na spokojnie. Wszystkie nasze łącza zostały włączone, więc mieliśmy cały nasłuch informacji, również tych spływających z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Mieliśmy sytuację monitorowaną na bieżąco. Na szczęście, na terenie Ostrołęki i powiatu ostrołęckiego nie doszło do żadnego incydentu – zaznaczył Paweł Niewiadomski.
Samorządy wdrażają nową, kompleksową ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej, która weszła w życie 1 stycznia 2025 roku.
– Wiadomo, że ten proces ewoluuje. Na pewno, biorąc pod uwagę kontekst sytuacji, w jakiej jesteśmy, będzie przyspieszał. Schronów tak naprawdę nie mamy, natomiast mamy miejsca tymczasowego schronienia – wyjaśnił prezydent Ostrołęki.
W środę (10.09) nad ranem Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, polska przestrzeń powietrzna była wielokrotnie naruszana przez drony. W komunikacie DORSZ podkreślono, że było to „bezprecedensowe w skali” naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej oraz „realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli”. Łącznie odnotowano 19 naruszeń naszej przestrzeni powietrznej. Część dronów udało się zestrzelić.









