– Samorządy nie do końca są w tej chwili przygotowane na sytuacje kryzysowe – mówił na naszej antenie starosta łomżyński Lech Szabłowski w kontekście dzisiejszego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony.
Polską przestrzeń powietrzną naruszyła duża liczba rosyjskich dronów. Jak poinformował premier Tusk część zestrzelono i procedury zadziałały. Rządzący apelują również o zachowanie spokoju i czerpanie informacji ze sprawdzonych źródeł. Starosta łomżyński Lech Szabłowski mówił na naszej antenie, że jednak informacje powinny dochodzić do obywateli dużo szybciej.
– Dzisiaj dowiedzieliśmy się o tych wydarzeniach z mediów. Nawet alert RCB, który rano otrzymałem dotyczył tego, żeby informować o podejrzanych atakach powietrznych czy innych sytuacjach mogących stwarzać zagrożenie.
Starosta Lech Szabłowski dodał również, że samorządy nie do końca są w tej chwili przygotowane na sytuacje kryzysowe. Podkreśla, że działania rządu w sprawie ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej są cały czas z ogromnym opóźnieniem.
– Żeby do sytuacji trudnej sytuacji się przygotować na pewno potrzeba więcej czasu niż pół roku i zdecydowanie więcej środków finansowych. My nie mamy obiektów ochronnych. Tego typu obiekty miały być przygotowane, ale żeby je przygotować potrzebne są wytyczne co do oczekiwań, rozporządzenia, a tego ciągle brakuje.
Wicepremier, minister obrony narodowej prawdopodobnie przedstawi jutro kompleksową informację na temat tego, co wydarzyło się na polskim niebie.
Cała rozmowa ze starostą powiatu łomżyńskiego:









