Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Region: Kolejna tragedia była blisko. Mężczyzna potrącił syna

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

O krok od kolejnej tragedii w Boćkach w powiecie bielskim. 47-latek, jadący na swojej posesji samochodem z przyczepką, potrącił 4,5-letniego syna. Dziecko trafiło do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak się okazuje, ten sam mężczyzna kilka lat wcześniej potrącił śmiertelnie drugiego ze swoich synów. 

O stanie potrąconego chłopca oraz przebiegu śledztwa mówi prokurator rejonowy w Bielsku Podlaskim Adam Naumczuk.

Obrażenia dziecka nie są, na szczęście, poważne. Nie wymagało ono żadnej operacji, ma stłuczoną klatkę piersiową i oderwania naskórka na klatce piersiowej. Mężczyźnie został przedstawiony zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Został on przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przyznał się do popełnienia tego czynu, jednak odmówił złożenia wyjaśnień. Nie kierowaliśmy wniosku o tymczasowe aresztowanie – wyjaśnił prokurator.

Do prawdziwej tragedii w tej samej rodzinie doszło natomiast w 2023 roku. W wyniku zdarzenia śmierć poniósł zaledwie 10-miesięczny syn mężczyzny.

Blisko trzy lata temu doszło do niemal identycznego wypadku. Ten sam mężczyzna tym samym samochodem potrącił inne dziecko. Niestety, tamto zderzenie zakończyło się dużo bardziej nieszczęśliwie, albowiem syn zmarł. Został on wtedy oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka i został już za tamto przestępstwo prawomocnie skazany – relacjonował prokurator rejonowy Adam Naumczuk.

Policja przesłała już do sądu rodzinnego materiały z wnioskiem o wgląd w sytuację rodzinną. Niewykluczone zatem, że sąd zbada rodzinę pod kątem właściwej opieki.

Fot. Podlaska Policja 

Autor P.M.

2026-08-18

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane