Sytuacja wygląda tragicznie, panika, nie ma paliwa na stacjach paliw, żywności w sklepach. To są słowa Nazara, obywatela Ukrainy mieszkającego w Łucku w obwodzie wołyńskim.
Dla naszego radia mówi, jak wyglądał początek ostrzału przeprowadzonego przez rosyjskie wojsko:
Aktualnie wielu Ukraińców pakuje swoje rzeczy i wyjeżdża do innych krajów, m.in. Polski lub zostaje w swoim kraju w poszukiwaniu bezpieczniejszych miejsc.
jt/ na zdjęciu okolice Charkowa









