Czas epidemii jest dla niej bogaty w twórczość nie tylko muzyczną. Jak wygląda codzienność Julity „Juli” Ratowskiej? Łomżyniaka podzieliła się ze słuchaczami Radia Nadzieja swoją historią, opowiedziała między innymi o tym, co jej zdaniem wpłynęło na osiągniecie sukcesu.
Kilka lat temu muzyka Juli zrobiła furorę w serwisach internetowych. Jej teledysk do utworu „Za każdym razem”, który ukazał się w 2012 roku ma obecnie ponad 32 miliony wyświetleń. Dzisiaj łomżynianka ma na swoim koncie trzy albumy studyjne.
Zdaniem artystki ludzie szukają w swoich idolach cząstki siebie i przede wszystkim szczerości, co było jej kluczem do sukcesu.
– Mi się wydaje, że do ludzi przede wszystkim przemawia szczerość, a jeżeli jesteś szczery to ludzie to wyczują. W dzisiejszych czasach ludzie bardziej chcą też widzieć takie osoby z sąsiedztwa. Taką koleżankę z sąsiedztwa, nie osobę idealną, która pod każdym względem jest nienaganna. Gdzieś w swoich idolach starają się dostrzec cząstkę siebie – mówi Jula i dodaje, że sama była zaskoczona obrotem spraw.
Artystka opowiedziała o tym, jak uczy się radzić sobie ze stresem na scenie:
– Dzisiaj radzę sobie z tym zdecydowanie lepiej. Jeżeli wrócę pamięcią do Top Trendy roku 2012 bądź Opola. Wyszłam z małego miasta, z małego mojego pokoju na wielką scenę. Miałam do czynienia po raz pierwszy z taka ilością kamer, systemem dousznym, Cały czas gdzieś tam powtarzam, że ja się uczyłam na oczach widzów.
Z Julitą „Jula” Ratowską rozmawiała Beata Borkowska.









