Jutro mija 42 rocznica zamachu na papieża świętego Jana Pawła II.
13 maja 1981 r. po godzinie 17:00 do Ojca świętego na placu św. Piotra w Rzymie strzelał Turek Mehmet Ali Agca.
O dochodzeniach mówi dr Paweł Błażewicz z biura rzecznika prasowego Instytutu Pamięci Narodowej:
–Różne dochodzenia zarówno sądu włoskiego jak i prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej doszły do tego, że w zamach były mocno zaangażowane komunistyczne służby Bułgarii. My zdajemy sobie sprawę, że żadne służby komunistycznego kraju nie mogły działać na własną rękę i te najważniejsze akcje podejmowały je na zlecenie Moskwy.
Zamachowiec został ujęty przy pomocy między innymi włoskiej zakonnicy. Papież przeszedł wielogodzinną operację, w wyniku której stwierdzono, że kule nie naruszyły żadnego z ważnych narządów, jednak jedna z nich o milimetry minęła aortę.
Zamachowiec został osądzony i skazany na dożywocie. Jan Paweł II spotkał się z zamachowcem w więzieniu 27 grudnia 1983 r. i wybaczył mu. W 1999 r. zaś zaapelował o jego ułaskawienie. Rok później prezydent Włoch ułaskawił Agcę, który został ekstradowany do Turcji, gdzie odsiedział 10 lat w więzieniu za zabójstwo tureckiego dziennikarza w 1979 r.
Instytut Pamięci Narodowej w Białymstoku









