Od października mieszkańcy Łomży płacą więcej za śmieci. Dokładnie o 17 procent w zabudowie wielorodzinnej oraz 21 procent w zabudowie jednorodzinnej. Decyzję podjęła większość radnych pod warunkiem, że w przyszłości odbędzie się dyskusja na temat uszczelnienia systemu śmieciowego. Czy ta dyskusja już się toczy?
Radny PiS Piotr Modzelewski mówi, że rozmowy na komisjach trwają, bo jest to realny problem, który trzeba rozwiązać.
– Uczestnictwo pana prezesa, który chce wskazać – bo to zadeklarował podczas jednej z komisji gospodarki – funkcjonowanie na przyszłość całej spółki śmieciowej daje nadzieję na to, że będziemy mogli poważnie do tego podejść, żeby rozwiązać ten problem. Ta poważna dyskusja już jest rozpoczęta.
Jednym z wątków, które są poruszane jest budowa spalarni.
– Dzisiaj najbliższa spalarnia w regionie jest w Białymstoku. Jest to w rękach prezydenta Białegostoku i to on dyktuje warunki po jakiej cenie przyjmuje te śmieci. Dzisiaj niestety musimy się do tego dostosować. Jest nowy prezes, mam nadzieję, że nastąpi nowe otwarcie. Deklarował, że będzie rozmawiał z samorządami, które partycypowały w powstaniu wysypiska w Miastkowie, bo to gdzieś się zagubiło. To być może też jest potencjał ku temu, aby z powrotem dyskutować z lokalnymi samorządami i mówić o budowie spalarni w oparciu o Czartorię.
Radny Modzelewski apeluje również do sumień łomżan, bo według danych ratusza w systemie śmieciowym brakuje 10 tysięcy mieszkańców. To też wpływa na koszty gospodarowania śmieciami.
– Dzisiaj kto płaci? Płacą ci, którzy deklaratywnie zgłaszają, że mieszkają i chcą płacić i niestety przez to, że część ludzi jest nieuczciwych musimy płacić więcej. Zachęcam, aby wszyscy mieszkańcy uczciwie podchodzili do płacenia podatków.
Na ostatniej sesji radni podjęli decyzje o przesunięciu środków z budżetu miasta na pokrycie kosztów gospodarki śmieciowej.









