Region łomżyński znowu nawiedziły mocne opady deszczu. Na szczęście, póki co, strażacy nie musieli wyjeżdżać do interwencji związanych z ulewami i burzami.
Zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Leszczyński przyznał, że w weekend (26-27.07) strażacy mieli trochę pracy, ale nie były to przypadki związane z podtopieniami czy powalonymi w wyniku nawałnic drzewami.
– Miniony weekend Komenda Miejska PSP w Łomży uznaje za spokojny. W tym czasie odnotowaliśmy tylko trzy zdarzenia, z czego żadne związane z anomaliami pogodowymi. Zdarzenia, które odnotowaliśmy to wypadek samochodowy w okolicach Dębnik, wioślarz, który wpadł do rzeki Narew w okolicach Starej Łomży i pożar auta w Łomży przy ulicy Sikorskiego – wyliczał oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Łomży.
Także w poniedziałek, mimo coraz mocniejszych opadów, strażacy nie byli jeszcze wzywani do interwencji związanej z pogodą. Pozostają jednak w gotowości, by w razie konieczności pomagać mieszkańcom regionu w usuwaniu skutków nawałnic.









