Policjanci z Wizny zatrzymali w ostatnich dniach dwóch nietrzeźwych kierowców, którzy odpowiedzą teraz przed sądem za swoje nieodpowiedzialne zachowanie. Dla jednego z zatrzymanych… zabrakło skali na alkomacie podczas sprawdzania trzeźwości.
Jak mówi aspirant sztabowy Karolina Wojciekian z Komendy Miejskiej Policji w Łomży, funkcjonariusze musieli przewieźć 54-latka do jednostki, by sprawdzić, ile ma promili w organizmie.
– Policjanci z Posterunku Policji w Wiźnie zatrzymali do kontroli volkswagena. Od kierującego nim 54-latka wyczuli alkohol. Podczas sprawdzania stanu trzeźwości okazało się, że na urządzeniu zabrakło skali. Mężczyzna przyznał się, że tuż przed zatrzymaniem wypił dwa piwa i 100 mililitrów wódki. Po przewiezieniu go do jednostki policji, okazało się, ze ma ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Mieszkańcowi Wizny policjanci zatrzymali prawo jazdy, a jego samochód został odholowany na parking strzeżony – wyjaśniła oficer prasowy łomżyńskiej policji.
Nie był to jedyny nietrzeźwy kierowca zatrzymany przez funkcjonariuszy z Wizny, którzy do jednej z kontroli zatrzymali skodę.
– Rozpoznali w niej mężczyznę, w stosunku do którego przeprowadzali kontrolę tydzień wcześniej i wiedzieli, że nie posiada on prawa jazdy. Mężczyzna kilka lat temu stracił uprawnienia za jazdę w stanie nietrzeźwości. Podczas czynności okazało się, że jest on nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że ma blisko 1,4 promila alkoholu w organizmie. Policjanci w jego kieszeni znaleźli również skrystalizowaną substancję, która najprawdopodobniej jest zakazana. Potwierdzić to mają jeszcze badania laboratoryjne. 29-latkowi pobrano również krew do badań, celem ustalenia czy nie prowadził on pojazdu będąc pod działaniem również środków odurzających. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a jego samochód został odholowany – poinformowała asp. szt. Karolina Wojciekian.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości grożą nawet trzy lata więzienia. Taką samą karą zagrożone jest posiadanie środków odurzających.
Fot. KMP w Łomży









