Podlascy politycy Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali w Łomży konferencję prasową, na której w ostrych słowach ocenili działania obecnego rządu w sprawie tzw. „afery KPO”, która dotyczy często wątpliwych dofinansowań dla branż hotelarskiej, cateringowej i restauracyjnej.
Eurodeputowany Maciej Wąsik przypomniał, że środki z Krajowego Planu Odbudowy negocjował jeszcze rząd Mateusza Morawieckiego, ale wówczas pieniądze zostały zablokowane. Według polityka PiS, poprzedni rząd chciał, aby pieniądze z KPO szły na rozwój całej gospodarki.
– To miały być ogromne inwestycje kapitałowe po to, aby usprawnić służbę zdrowia, która w wielu miejscach w czasie covidu zawiodła. Żeby usprawnić infrastrukturę, nakręcić koniunkturę, odbudować wiele działów przemysłu, tak żeby koniunktura gospodarcza w Europie trwała. Kiedy zablokowano KPO, rząd Mateusza Morawieckiego zaproponował własny program kapitałowy dla samorządów i przedsiębiorców. Szybko wprowadziliśmy tarcze finansowe, tak żeby przedsiębiorcy nie zwalniali ludzi – tłumaczył były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Senator Anna Bogucka oceniła, że wśród beneficjentów z branży „HoReCa” znaleźli się bliscy aktualnie rządzących polityków, a pieniądze można było wydać inaczej.
– Dostała żona Czarzastego, rodzina najbogatszego posła Łąckiego. Pieniądze poszły na luksusowe zakupy, jachty, na dofinansowanie klubu swingersów, na baseny, gdy wiemy doskonale, że brakuje pieniędzy, finanse publiczne są w bardzo złym stanie. Brakuje środków dla samorządów i szpitali – mówiła senator.
Dotacje dla sektora „HoReCa” miały wzmocnić przedsiębiorców, którzy ucierpieli podczas pandemii koronawirusa i pomóc im zdywersyfikować działalność. Niektórzy beneficjenci przeznaczyli jednak pieniądze na luksusowe jachty, solaria, sauny, kije bilardowe czy kluby erotyczne, co wzbudziło powszechną krytykę. Rządzący zapowiedzieli w tej sprawie kontrole. Niewykluczone, że część przedsiębiorców będzie musiała zwrócić dofinansowanie.

















