44-letni mieszkaniec Łomży trafił na trzy miesiące do aresztu po tym, jak wspólnie ze swoją obecną dziewczyną, dotkliwie pobił byłą partnerkę. Obojgu napastników grozi teraz do trzech lat pozbawienia wolności.
O szczegółach sprawy opowiedziała podkomisarz Karolina Wojciekian z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
– W ostatnią sobotę września dyżurny łomżyńskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że pod jednym z miejscowych lokali doszło do bójki. Przed przybyciem policjantów sprawcy uciekli, a na miejscu została pobita 25-latka, która trafiła do szpitala. Opowiedziała ona policjantom, że wraz z koleżankami była w lokalu. Tam podeszła do niej dziewczyna jej byłego chłopaka i bez powodu wszczęła awanturę, wyzywając ją wulgarnymi słowami. Po chwili w awanturę włączył się jej były partner. 44-latek wywrócił stolik i rzucił w nią szklanką – relacjonowała oficer prasowy łomżyńskiej policji.
To nie był koniec przemocy dwojga agresorów wobec 25-latki.
– Mężczyzna po chwili zaczął ją kopać i uderzać pięściami po całym ciele. Również jego nowa partnerka zaczęła bić dziewczynę i wyrywać jej włosy. Gdy napastnicy usłyszeli, że na miejsce jadą policjanci – wtedy uciekli. Kilka chwil po zdarzeniu funkcjonariusze zatrzymali 44-letniego mężczyznę. Po kilku dniach sama do komendy przyszła jego partnerka. Obydwoje usłyszeli zarzuty i staną przed sądem. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności – wyjaśniła podkomisarz Karolina Wojciekian.
Policjanci ustalili, że czyn miał charakter chuligański, a sąd zdecydował o 3-miesięcznym areszcie dla 44-latka. Jego partnerka odpowie z wolnej stopy.
Fot. KMP w Łomży









