To nie jest to na co my, mieszkańcy ziemi łomżyńskiej czekaliśmy przez wiele lat – mówił na naszej antenie wójt gminy Łomża Piotr Kłys o modernizacji linii kolejowej Śniadowo-Łomża. Samorządowiec podkreślał, że sama możliwość podróży koleją do Łap czy Białegostoku nie wystarcza.
– Nam niepotrzebna jest po carska, jednotorowa ślepa linia do Łomży i jeszcze w dodatku bez portu towarowego w samej Łomży czy na ziemi łomżyńskiej. Nam potrzebna jest w pełni zelektryfikowana dwutorowa linia przelotowa z portem intermodalnym pod Łomżą. To nam jest potrzebne. O to powinniśmy walczyć, a nie zastanawiać się kto co kiedy powiedział i kto jest ważniejszy w jakiej sprawie. Tu wszystkie ręce powinny być na pokładzie, żeby powstała linia numer 29 CPK – mówi wójt gminy Piotr Kłys.
Samorządowiec zwrócił się do łomżyńskich posłanek, aby walczyły o linię CPK numer 29. Jednak te wezwanie na razie zostało bez odpowiedzi.
– Chciałem tylko delikatnie przypomnieć co jest naszym celem, co jest ważne dla mieszkańców ziemi łomżyńskiej, nie zastanawiajmy się nad tą linią do Białegostoku. Wierzę głęboko, że panie posłanki w swojej mądrości na pewno zrozumiały o co jest gra i zechcą się zaangażować – mówi wójt i dopytywany o to, czy była jakakolwiek odpowiedź ze strony posłanek przyznaje, że nie.
Dwutorowa linia kolejowa numer 29 miała połączyć Ostrołękę, Łomżę, Orzysz, Pisz i Giżycko.
Cała rozmowa z wójtem Piotrem Kłysem:









