Znaczenie dobrego przykładu rodziców w kształtowaniu prawego charakteru dzieci
Kochani, św. Teresa od Jezusa, która jest doktorem Kościoła, pozostawiła po sobie niezwykłe dzieła. Pierwsze dzieło, zwane „Księgą życia”, przez wieki wydało wspaniałe owoce duchowej przemiany tych, którzy je czytali.
Dzisiaj pragnę zwrócić uwagę na cenne refleksje św. Teresy z Avila na temat szczególnej roli rodziców w kształtowaniu prawego charakteru dzieci. Teresa miała bardzo dobrych rodziców, którzy troszczyli się o przekazanie wiary swoim dzieciom. Ojciec zachęcał je, aby czytały pobożne książki. Matka uczyła je modlitwy, a także czci do Matki Najświętszej i do świętych. Przykład rodziców pobudzał małą Teresę do miłości Boga. Gdy miała dwanaście lat, jej matka umarła. Wtedy poszła przed obraz Maryi i płacząc błagała Ją, aby była jej matką. Tę dziecięcą prośbę Maryja wysłuchała. Pomagała jej zawsze, ile razy Teresa prosiła Ją o pomoc. To Jej zawdzięcza również trwałe nawrócenie. Bowiem w życiu Teresy przyszły lata, o których sama pisze, że nie wytrwała w dobrych pragnieniach, jakie miała w dzieciństwie. Co było tego powodem? Według Teresy ważną przeszkodą w jej rozwoju duchowym było czytanie historii rycerskich, które
lubiła mama. Oto, co o tym pisze sama Święta: „Dla [matki] była to nieszkodliwa rozrywka, ale ja jej na złe używałam. Ona dla tego czytania nie zaniedbywała swoich obowiązków. Źle tylko, że nam takie rzeczy pozwalała czytać. (…) Ojciec mój był temu bardzo przeciwny, dlatego musieliśmy ukrywać się przed nim, aby nas nie zobaczył. Powoli czytanie to stawało się dla mnie nałogiem. Mała ta usterka matki, z której brałam przykład, studziła dobre moje pragnienia i była mi powodem do coraz większych przewinień. Nie widziałam w tym niczego złego, że marnowałam wiele godzin we dnie i w nocy na takim czczym zajęciu i to jeszcze po kryjomu przed ojcem. Do tego stopnia pochłaniała mnie żądza tej przyjemności, że gdy skończyłam jedną książkę, a nie miałam pod ręką nowej, uspokoić się nie mogłam”.
Te słowa, kochani, bardzo jasno opisują konsekwencje lekkomyślności rodziców, którzy nie dostrzegają płynących ze świata zagrożeń dla wrażliwej psychiki i duchowości dzieci. To, co dla nich może być niewinną rozrywką, dla dziecka może stać się źródłem zniewolenia. Warto to doświadczenie św. Teresy z Avila przełożyć na współczesne czasy, aby stało się ono ostrzeżeniem dla rodziców, którzy pozwalają swoim dzieciom korzystać bez żadnych ograniczeń ze współczesnych mediów, niosących tak wiele
niebezpieczeństw. A przecież eksperci jasno wskazują, że zbyt wczesny i nadmierny dostęp dzieci do smartfonów, mediów społecznościowych i gier komputerowych negatywnie odbija się na ich zdrowiu fizycznym i psychicznym, zaburza również prawidłowy rozwój emocjonalny i poważnie utrudnia naukę. Jeśli do tego dodamy takie zjawiska jak cyberprzemoc, pornografię, niektóre aplikacje projektowane w sposób silnie uzależniający, to widzimy, jak wiele zagrożeń także dla życia duchowego stwarza udział w wirtualnym świecie. Jeśli w tym roku w sposób szczególny mówimy o naszej odpowiedzialności za trzeźwość, to i tę ważną sprawę musimy mieć na uwadze. Rodzice ponoszą odpowiedzialność za to, w jaki sposób ich dzieci korzystają z nowych technologii, urządzeń mobilnych czy mediów społecznościowych. Są też odpowiedzialni za to, jakie ich dzieci czytają książki, jakie oglądają filmy, programy, w jakich zajęciach uczestniczą. Czy pomagają wrastać im w wierze, czy też przeciwnie – oddalają od Boga i zachęcają do przekraczania Jego przykazań? Czy postawa rodziców uczy dzieci wolności wewnętrznej, czy też przeciwnie – jest zachętą do nałogowych zachowań.
Św. Teresa pisała: „Nieraz przychodzi mi myśl, jak to źle, gdy rodzice nie starają się o to, by ich dzieci zawsze
miały przed oczyma same tylko dobre przykłady i podniety do praktykowania wszelkich cnót”. Radziła też, żeby „rodzice zwrócili szczególną uwagę na to, z jakimi osobami przebywają ich dzieci w wieku młodzieńczym. Z tego, bowiem źródła mogą wynikać wielkie szkody”.
Kochani, prośmy św. Teresą z Avila, aby pomogła polskim rodzicom być coraz bardziej odpowiedzialnymi za młode pokolenie.









