Zespół archeologów z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego wznowił poszukiwania artefaktów na grodzisku w Starej Łomży. Prace na Górze Królowej Bony rozpoczęły się we wtorek (21.10) i potrwają przez tydzień.
Pierwsze prace odbyły się w ubiegłym roku. Wójt gminy Łomża Piotr Kłys podkreślił, że przeszłość grodziska przez lata nie była dostatecznie zbadana przez naukowców i nadszedł czas to zmienić.
– Szanowni państwo, od bardzo dawna zabiegam o to, abyśmy poznali naszą historię i odkryli zabytki archeologiczne, które są na terenie ziemi łomżyńskiej. Proszę sobie wyobrazić, ze to właśnie w Starej Łomży, w gminie Łomża, jest jeden z najstarszych, jeśli nie najstarszy, obiekt archeologiczny w północno-wschodniej Polsce i jest to obiekt najmniej znany, najmniej odkryty, najmniej zdiagnozowany przez naukowców – ocenił samorządowiec.
Pracom, które archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego prowadzą we współpracy z Muzeum Północno-Mazowieckim, przewodnicy doktor Sławomir Wadyl z UW.
– Rezultaty oczywiście są, ale one są cząstkowe. To drugi sezon zaplanowanych na pięć ekspedycji badań. Po kolei rozpoczęliśmy badania od największego członu, najmniej zbadanego, czyli drugiego podgrodzia. Stwierdziliśmy tam pozostałości zabudowy – wyjaśnił naukowiec.
Grodzisko w Starej Łomży, czyli tzw. Góra Królowej Bony do końca XIII wieku było centrum lokalizacyjnym najbliższej okolicy. W ubiegłym roku, po 40 latach od poprzednich badań, archeolodzy przeprowadzili na jej terenie badania artefaktów. Oprócz gminy Łomża, badania wsparło finansowo miasto Łomża.


























