Początek roku to tradycyjnie czas wizyt duszpasterskich. Zazwyczaj do 2 lutego, czyli Święta Ofiarowania Pańskiego, kapłani odwiedzają wiernych w domach.
Ks. Krzysztof Chodkowski, dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Łomży, zauważa, że liczba osób, przyjmujących duchownych spadła. Wskazał główne powody.
– Z jednej strony nasze społeczeństwa się bardzo wyludniają. Wiele domów jest po prostu zamkniętych. Na wioskach, w blokach w miastach czy miasteczkach są po prostu puste domy, puste mieszkania, gdzie nikt już nie mieszka. Ale niewątpliwie postępuje jakaś taka laicyzacja społeczeństwa i chyba to jest takim duchem naszych czasów, gdzie te domy – czasami też u ludzi, którzy są obojętni religijnie – są po prostu zamknięte – stwierdził.
Kapłan podkreśla jednak, że takie spotkanie może pomóc katolikom odbudować relację Kościołem.
– Kolęda powinna być punktem wyjścia do rozmowy. Do dialogu o Kościele, o problemach kościoła, o problemach ludzi, o przestrzeni wiary, bo uważam, że tylko taka kolęda ma sens, jeśli od niej zaczyna się dialog z człowiekiem – oznajmił.
Przyjmując księdza do domu, pamiętajmy o odpowiednim przygotowaniu. Na stole powinny znaleźć się Pismo Święte, krzyż i świece. Wizycie duszpasterskiej towarzyszy poświęcenie domu, błogosławieństwo i wspólna modlitwa.









