Śniegu już nie ma, ale za to pojawiły się dziury na drogach. To wyzwanie między innymi dla łomżyńskich drogowców. Dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Marek Olbryś przyznaje, że jest to duży problem, szczególnie na nawierzchniach starych i zdegradowanych.
Drogi z nową nawierzchnią przeszły przez zimę łagodnie. tam gdzie są drogi które wymagają remontów to ten długi okres zimowy był dla nich makabrą. Tutaj naszą firmę czeka olbrzymia praca w naprawie tych dróg – mówi Marek Olbryś, dyrektor MPGKiM w Łomży.
– Bo tam, gdzie jest nowa nawierzchnia, gdzie ta warstwa ścieralna przeszła przez zimę, można powiedzieć łagodnie, to jest w porządku. Natomiast tam, gdzie są drogi, które wymagają remontów to się podwoiło albo nawet potroiło. Ze względu na to, że ten okres zimowy trwał praktycznie trzy miesiące, to się tego narobiło, bo te przechodzenie temperatury przez 0 to jest makabra dla stanu nawierzchni dróg. Tutaj naszą firmę czeka olbrzymia praca w naprawie tych dróg – nie ukrywał.
Jedną z najbardziej zniszczonych ulic jest ulica Wojska Polskiego od ronda Brunona do granicy miasta. Jednak jezdni, które mocno ucierpiały przez zimę, jest więcej.
– Bardzo zdegradowana jest ulica Poznańska, Szosa Zambrowska, szczególnie tzw. „głęboka szosa”. Tam upłynniły się podbudowy, trzeba wymieniać bardzo dużo nakładów i dużo pracy. Takich ulic jest dużo: także Nowogrodzka i Akademicka – wyliczał Marek Olbryś.
Dyrektor MPGKiM mówił, że prace naprawcze będą trwały przez całą wiosnę.









