Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Wiara: Arcybiskup Fulton Sheen ogłoszony błogosławionym

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

W czwartek, 24 września 2026 roku, hala The Dome at America’s Center w St. Louis w stanie Missouri wypełniła się dziesiątkami tysięcy wiernych z całego świata. Podczas uroczystej Mszy świętej legat papieski, kardynał Luis Antonio Tagle, odczytał list apostolski papieża Leona XIV, oficjalnie ogłaszając arcybiskupa Fultona J. Sheena błogosławionym Kościoła katolickiego. Amerykański duchowny, który stał się ikoną ewangelizacji XX wieku, uczył pokolenia, jak żyć głęboką wiary w epoce gwałtownego rozwoju mediów masowych.

Nazywany „mikrofonem Pana Boga” i „apostołem szklanego ekranu”, Fulton John Sheen urodził się 8 maja 1895 roku w El Paso w stanie Illinois jako Peter John Sheen (imię Fulton przyjął później po panieńskim nazwisku matki). Przyjąwszy święcenia kapłańskie w 1919 roku w katedrze w Peorii, z powodzeniem poświęcił się pracy naukowej. Uzyskał doktorat z filozofii na prestiżowym uniwersytecie w belgijskim Leuven i przez dekady wykładał na Katolickim Uniwersytecie Ameryki w Waszyngtonie.

Jednak jego prawdziwe powołanie ujawniło się na styku teologii i nowoczesnych technologii. Gdy w 1930 roku stanął przed mikrofonem rozgłośni NBC, prowadząc audycję The Catholic Hour, jego głosu słuchało tygodniowo ponad cztery miliony Amerykanów. Prawdziwa rewolucja nadeszła jednak w 1952 roku wraz z premierą programu telewizyjnego Life Is Worth Living („Życie jest warte przeżycia”).

W czasach, gdy telewizja stawiała pierwsze kroki, abp Sheen bez trudu konkurował z najpopularniejszymi gwiazdami Hollywood, gromadząc przed odbiornikami od 10 do nawet 30 milionów widzów tygodniowo. Za swoją działalność otrzymał prestiżową nagrodę Emmy dla wybitnej osobowości telewizyjnej. Odbierając statuetkę, zaprezentował charakterystyczne dla siebie błyskotliwe poczucie humoru, dziękując swoim „czterem scenarzystom: Mateuszowi, Markowi, Łukaszowi i Janowi”.

Fenomen występów Fultona Sheena polegał na niespotykanej dotąd syntezie głębi intelektualnej, charyzmy i genialnej prostoty przekazu. Przed kamerami pojawiał się w pełnym stroju biskupim – w fioletowej sutannie, pociągłym płaszczu i z krzyżem na piersi. Nie korzystał z suflerów ani gotowych skryptów z kartki.Jego jedynym rekwizytem była tradycyjna czarna tablica i kawałek białej kredy.

Podczas 30-minutowego wykładu abp Sheen szkicował na tablicy schematy, pisał kluczowe pojęcia z zakresu filozofii, psychologii czy teologii, a skomplikowane zagadnienia dogmatyczne przekładał na obrazowy, zrozumiały dla każdego język. W czasie przerw reklamowych techniczny pomocnik (nazywany przez biskupa żartobliwie „aniołem”) ścierał tablicę, przygotowując ją do kolejnej części programu. Za tą lekkością na ekranie kryła się tytaniczna praca – przygotowanie jednego odcinka telewizyjnego zajmowało duchownemu blisko 30 godzin intensywnych studiów i przemyśleń.

Mimo olbrzymiego sukcesu i statusu medialnej gwiazdy, źródło siły arcybiskupa znajdowało się poza blaskiem reflektorów. Od dnia święceń kapłańskich aż do śmierci w 1979 roku abp Sheen codziennie odprawiał prywatną „Godzinę Świętą” – 60 minut modlitwy i adoracji przed Najświętszym Sakramentem.

Nie przypisywał sobie zasług za nawrócenia tysięcy ludzi, którzy pod wpływem jego programów i książek odnajdywali drogę do Kościoła. Zapytany kiedyś przez papieża Piusa XII, ile osób nawróciło się dzięki jego pracy, odparł z pokorą, że nigdy ich nie liczył, aby nie ulec pokusie pychy.

„Postrzegam siebie po prostu jako odźwiernego, który czasem potrafi zaprowadzić ludzi do otwartych drzwi domu Bożego” – mówił abp Sheen.

Głównym celebransem uroczystości beatyfikacyjnej w St. Louis był legat papieski, kardynał Luis Antonio Tagle. W poruszającej homilii nawiązał bezpośrednio do ewangelicznego pojęcia błogosławieństwa oraz głębokiej komunii abp. Sheena z Chrystusem i potrzebującymi.

Kardynał Tagle przypomniał, że papież Leon XIV w liście apostolskim określił nowego błogosławionego jako „niestrudzonego głosiciela Ewangelii za pośrednictwem nowoczesnych środków przekazu oraz gorliwego pasterza ożywianego zapałem misyjnym”. Legat papieski podkreślił dwa kluczowe aspekty świętości Fultona Sheena: głęboką więź z Jezusem oraz solidarność z ubogimi.

Przywołując historyczne wystąpienie biskupa Sheena z listopada 1964 roku podczas III sesji Soboru Watykańskiego II, kard. Tagle zacytował słynne słowa duchownego dotyczące globalnego ubóstwa i tzw. 30. równoleżnika:

„Z całego serca błagam was, czcigodni ojcowie, aby na tym soborze zdecydowanie potwierdzono pojęcie ubóstwa. Połóżcie swoje palce na 30. równoleżniku i okrążcie kulę ziemską. Co znajdziecie? Praktycznie cały dobrobyt znajduje się powyżej 30. równoleżnika, a większa część światowego ubóstwa – w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej […]. Tak jak tylko zraniony Chrystus mógł nawrócić wątpiącego Tomasza, tak tylko Kościół zraniony przez ubóstwo może nawrócić wątpiący świat”.

W dalszej części homilii kardynał Tagle opowiedział niezwykle osobistą historię ze wspomnień abp. Sheena, która miała miejsce w osadzie dla trędowatych w Ugandzie. Duchowny rozdawał wówczas chorym małe srebrne krzyżyki. Gdy podszedł do niego mężczyzna z dłonią zniszczoną przez chorobę, biskup ze strachu wzdrygnął się i upuścił krzyż na kikut ramienia chorego.

W tej samej chwili Sheen zdał sobie sprawę z własnej słabości i niespójności z Ewangelią. Przezwyciężając lęk, dotknął i wziął w dłonie rany trędowatego, stając się – jak sam później pisał – „pięćdziesiątym pierwszym trędowatym pośród pięćdziesięciu chorych”.

Kardynał Tagle zakończył kazanie uroczystym zwieńczeniem:

„Błogosławione naczynie gliniane, które czerpie moc od Jezusa! Błogosławiony ewangelizator, nawrócony poprzez ujrzenie i dotknięcie ran zmartwychwstałego Chrystusa w zranionych braciach i siostrach! Błogosławiony misjonarz, który wnika głęboko w serce ubogich, aby tam spotkać Jezusa. Błogosławiony Fulton Sheen!”

Beatyfikacja Fultona J. Sheena to nie tylko upamiętnienie wybitnego kaznodziei z przeszłości, ale wyzwanie dla współczesnego Kościoła. W świecie zdominowanym przez cyfrowe algorytmy i media społecznościowe nowy błogosławiony przypomina, że najnowocześniejsze narzędzia komunikacji mają sens tylko wtedy, gdy służą przekazywaniu Prawdy i zbliżają człowieka do Boga. Kreda i tablica w rękach arcybiskupa Sheena stały się symbolem tego, że najgłębsze tajemnice wiary można przekazać z pasją, intelektualną precyzją i miłością do drugiego człowieka.

Autor L.B.

2026-09-25

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane