Dziś (04.04) Wielka Sobota – dzień, w którym święcimy w kościołach koszyczki, w których znajdują się pokarmy przeznaczone na nasz stół wielkanocny. Dla wielu osób wciąż nierozłącznym elementem święconki pozostają specjalnie ozdobione pisanki.
Pytaliśmy mieszkańców Łomży, z czym kojarzą im się pisanki oraz czy wciąż kultywują ten wielkanocny zwyczaj.
– Kojarzą mi się z czasem spędzanym z rodziną, z najbliższymi. Z Wielkanocą, z czymś dobrym, pozytywnym i z radością (…) Ze Świętami Wielkanocnymi, z zabawą z dziećmi, z radością którą niesie Wielkanoc (…) Pisanki kojarzą mi się z dzieciństwem, z tradycją rodzinną. Razem z rodzicami i dziadkami malowaliśmy pisanki na Wielkanoc (…) Ciężko powiedzieć coś innego jak ze świętami Wielkanocy. Jest to w końcu pisanka, czyli pomalowane jajko, a jajko, jak wiadomo, jest symbolem rodzącego się życia, więc oczywiście, że jest symbolem nadchodzących tych świąt (…) Kiedyś malowała razem z moim rodzeństwem, oklejałam je bibułą, ale teraz, gdy jestem starsza, to już ich nie maluję (…) Do tej pory u nas w domu malujemy pisanki z rodzeństwem i z całą rodziną. U nas jest to taka tradycja, że ta pisanka musi być w koszyczku wielkanocnym, bo przynosi dobro, szczęście, dobrobyt – mówili pytani przez nas Łomżanie.
Według badań archeologicznych, najstarsze pisanki na ziemiach polskich pochodzą z końca X wieku. Odpowiedzi naszych rozmówców wskazują, że wielowiekowa polska tradycja ma się dobrze i przetrwa jeszcze wiele lat.









