Pokaz jazdy husarskiej, koncert muzyki kurpiowskiej czy spektakl poświęcony legendarnemu Stachowi Konwie – tak wyglądała niedzielna (10.05) „Kurpiowska Majówka u Stacha”, która już po raz piąty odbyła się na w Lesie i na Polanie Jednaczewskiej. Jak co roku, frekwencja dopisała, a uczestnicy „Majówki” nie mogli nachwalić się kurpiowskiej atmosfery towarzyszącej imprezie.
Wydarzenie rozpoczęło się od mszy świętej i złożenia przez delegacje kwiatów pod pomnikiem Stacha Konwy w Lesie Jednaczewskim. Następnie uczestnicy przeszli na pobliską Polanę, gdzie rozpoczęła się zabawa.
– Już po raz piaty mamy okazję spotkać się w Lesie Jednaczewskim przy pomniku Stacha Konwy, gdzie oddaliśmy hołd bohaterowi. Chcemy świętować nasz patriotyzm, przywiązanie do Ziemi Łomżyńskich, ale też spędzić radosny czas rodzinnego festynu – mówił wójt gminy Łomża Piotr Kłys.
– To doskonały przykład, jak połączyć wydarzenia historyczne, przybliżenie historii bohatera z piknikiem, ze spotkaniem mieszkańców i gości – ocenił minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.
– Dawno nie byłam w Łomży i w Polsce, więc bardzo się stęskniłam i jest pięknie. Wszystko się podoba. Aż płakać się chce, bo wolałabym to słyszeć częściej (…) Bardzo mi się podoba. Te konie, ta nasza husaria – no cudo… (…) Kapela Kurpiowska Gminy Łomża jest najlepsza (…) Bardzo fajna regionalna muzyka (…) Muzyka, pogoda – wszystko jest super – mówili uczestnicy Majówki.
Więcej w naszej relacji:
Stach Konwa, według legend, był przywódcą Kurpiów w walkach z wojskami rosyjsko-saskimi w latach 1733-1735. Miał zostać powieszony po tym, jak dostał się do saskiej niewoli, gdy jego oddział doznał klęski w bitwie pod Jednaczewem. Choć niektórzy historycy uważają, że Konwa w rzeczywistości nigdy nie istniał, jego postać stała się symbolem patriotyzmu Kurpiów.





























































































