Równo za miesiąc – 14 czerwca Łomża, w ramach programu Kolej Plus, oficjalnie wróci na kolejową mapę Polski po 33 latach. Pasażerowie z regionu będą mogli jechać do Białegostoku, Ostrołęki i Olsztyna, a, od przyszłego roku, także do Warszawy.
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak mówił o docelowym czasie podróży z Łomży do największych miast.
– 65-70 minut to będzie docelowy czas przejazdu Łomża – Białystok, a Łomża – Warszawa w przyszłym roku – godzina i 50 minut. Dzisiaj bardzo mocno koncentrujemy się na miejscowościach, które nie były obsługiwane koleją od lat. W tym roku Łomża jest tego najlepszym przykładem, bo jeśli kolej wraca po 33 latach, to jednak trudno szukać bardziej pozytywnego aspektu powrotu kolei niż do miasta, które ma 60 tysięcy mieszkańców, a cały region jeszcze kolejne kilkadziesiąt tysięcy – cieszył się polityk.
Inaczej na sprawę patrzy były marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki, który w Radiu Nadzieja ocenił, że pierwotna koncepcja zakładała, że kolej w Łomży będzie częścią tzw. szprychy numer 3 w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego.
– Wtedy ktoś, kto mieszkał sobie w Łomży, mógłby spokojnie podjąć pracę w Warszawie i w ciągu 50 minut znaleźć się w Warszawie. To powodowałoby, że ludzie mogli tutaj funkcjonować, nie musieli się wyprowadzać, mogli korzystać ze wszystkich dobrodziejstw tego wspaniałego miasta, jakim jest Łomża, a w tej sytuacji likwidacja szprychy powoduje, że oczywiście kolej wróci, ale pociąg z Łomży do Warszawy będzie jechał godzinę i 50 minut. Czy to już jest teraz atrakcyjne w stosunku do samochodu, do innych środków komunikacji? Otóż nie – ocenił radny wojewódzki Prawa i Sprawiedliwości.
Łączny koszt inwestycji kolejowej na trasie Łapy – Śniadowo – Łomża wyniesie 391 mln złotych brutto. 85 procent z tej kwoty pokryje spółka PKP PLK, a 15 procent wyniesie wkład samorządu województwa podlaskiego.



![Wiara: [29] Pray – Módl się](https://radionadzieja.pl/wp-content/uploads/2025/10/nowe-stulecie-_942x628px2025-400x250.jpg)





