Gmina Łomża na te chwile nie ma miejsc doraźnego schronienia. Wójt gminy Piotr Kłys mówi, że to sytuacja, z którą zmagają się samorządy w całej Polsce gdyż przez kilkadziesiąt lat nikt o inwestycjach w takim obszarze nie myślał.
Samorządowiec podkreśla, że jeżeli chodzi o wytyczne ustawowe, to bardzo trudno jest je spełnić.
– Z drugiej strony można przyjąć, że każda piwnica może być miejscem doraźnego schronienia. Różnica jest tylko taka, że ustawa dzisiaj wymaga, aby do takiego miejsca były dwa wejścia z czego jedno, jako wyjście, powinno być poza strefą zgruzowania i takowych nie mamy. Można powiedzieć, że mieszkańcy na terenach wiejskich mają swoje piwnice, obiekty publiczne mają swoje piwnice, ale to jeszcze nie jest do końca to i nie mamy tego typu obiektów – mówi wójt.
Aktualnie modernizowany jest budynek urzędu gminy. Modernizacja zakłada również budowę właśnie miejsca doraźnego schronienia.
– Jesteśmy w trakcie wykonywania takiego miejsca doraźnego schronienia profesjonalnego na kilkadziesiąt osób pod urzędem gminy. Już pojawiają się zapisy ustawowe, które będą wymagały od nowobudowanych inwestycji kubaturowych publicznych tego, aby w tych miejscach były schrony lub też miejsca doraźnego schronienia.
Wszystkie miejsca, które są zakwalifikowane jako punkty schronienia można znaleźć na portalu gdziesieukryc.pl
fot. Urząd Gminy Łomża









