W ramach swojej jesiennej trasy po Polsce wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak zawitał w czwartek (24.09) do Łomży. Prezes Ruchu Narodowego i jeden z liderów Konfederacji mówił o wysokich cenach paliw, problemach polskiego rolnictwa, ewentualnej współpracy na prawicy czy sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Polityk rozpoczął konferencję prasową od złożenia kondolencji rodzinie kapłana zabitego w Jarosławiu przez obywatela Ukrainy. Zaapelował także o zmiany w polityce migracyjnej.
– Przykro też to stwierdzić, że po raz kolejny mieliśmy rację. To znaczy był to sprawca z obcym paszportem, z paszportem ukraińskim. Od dłuższego czasu słyszymy ostrzeżenia od funkcjonariuszy Policji przekazywane, niestety, głównie kanałem nieoficjalnym, że zalew imigracją powoduje też spadek bezpieczeństwa. A więc wyrazy solidarności, współczucia dla rodzin i mam nadzieję, że nie będziemy musieli tego rodzaju wiadomości słuchać częściej i że skończymy z wpuszczaniem do kraju ludzi, którzy mają skłonności kryminalne – zaapelował Krzysztof Bosak.
Wicemarszałek Sejmu domagał się też obniżenia stawek podatków, które wpływają na ceny paliwa.
– Jadąc tutaj, musieliśmy zatankować. Za tankowanie do zwykłego auta – to żadne auto duże ani luksusowe – zapłaciłem 600 złotych. To jest coś niepojętego i to nie tylko wojna, to nie tylko kryzys, to nie tylko wzrost cen na rynkach paliw… To także ponad 40 procent opłat i podatków nałożonych na paliwo, które w każdym tankowaniu odprowadzamy. Każda stacja benzynowa, dla uczciwości, powinna mieć też napisane: „Ministerstwo Finansów”, bo połowa tego, co tam płacimy, trafia później do budżetu – przypomniał lider Konfederacji.
Podczas wizyty w województwie podlaskim Krzysztof Bosak odwiedził także gospodarstwo jednego z hodowców bydła w gminie Śniadowo. Wieczorem zaplanowano również spotkanie otwarte z mieszkańcami Augustowa.


























