Grupa Ratownicza Nadzieja bierze czynny udział w walce z koronawirusem. – Dbamy nie tylko o zabezpieczenie medyczne, ale też pomagamy seniorom – mówił na antenie Radia Nadzieja, w audycji „Gość Dnia”, Błażej Dąbkowski z myszyńskiego oddziału Grupy Ratowniczej.
Grupa Ratownicza Nadzieja została włączona w System Państwowego Ratownictwa Medycznego. Oznacza to, że to między innymi oni robią wymazy na obecność COVID-19 lub przewożą zarażonych pacjentów do szpitali. Od niedawana ratownicy pomagają też osobom wykluczonym przez pandemię w ramach akcji „Nadzieja dla seniorów”.
Poprzez akcję ratownicy chcą pomóc osobom starszym, samotnym, lub niepełnosprawnym w codziennych sprawach, które nie mogą zostać wykonane z powodu panującej pandemii. Między innymi zrobią zakupy, kupią lekarstwa, ale też mogą wyjść z psem. Jak mówi ratownik z oddziału w Myszyńcu, prośby o pomoc zgłaszane są przez telefon.
– Te osoby dzwonią do nas w godzinach do 9 do 13 na podany numer, podają listę zakupów, numer telefonu oraz adres. Po 13 ratownicy robią zakupy i dostarczają je do konkretnych domów. To osoby, które nie mogą wychodzić a mogą do nas zadzwonić i możemy pomóc w zwykłych pracach domowych, na przykład w uzupełnieniu leków, czy wyprowadzenia psa – wyjaśnia Błażej Dąbkowski z Grupy Ratowniczej Nadzieja w Myszyńcu.
Oprócz Myszyńca do akcji na ten moment włączyły się oddziały z Łomży, Zambrowa i Grajewa. Numery kontaktowe do poszczególnych grup znajdują się tutaj.
W tym trudnym okresie wolontariuszom-ratownikom można pomóc. Grupa z Myszyńca na swoim profilu w serwisie społecznościowym umieściła post, w którym zachęca do wsparcia. Każdy posiłek dla ratowników, czy elementy wyposażenia będą mile widziane.
Z Błażejem Dąbkowskim, ratownikiem Grupy Ratowniczej Nadzieja w Myszyńcu rozmawiał Mateusz Święcicki.









